У нас вы можете посмотреть бесплатно „Kilof zamiast karabinu” - dokument w reżyserii Aleksandry Fudali-Barańskiej или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
„Kilof zamiast karabinu” - dokument w reżyserii Aleksandry Fudali-Barańskiej Wcieleni nie mieli nic do gadania. Poszli do wojska, ale zamiast broni dostali kilofy (już w październiku) i zaszczytną możliwość pracy dla Polski Ludowej. Potem Bataliony weszły w skład Korpusu. Pracowali w kilkudziesięciu kopalniach węgla i jednej uranu (Kowary). Batalion składał się z: 1000–1200 osób, to jest: 10–15 oficerów, 30–40 podoficerów, 70 żołnierzy służby zasadniczej i ok. 1000 żołnierzy służby zastępczej. Pierwszą obsługiwali wyłącznie zawodowi górnicy, w tym i ci wykonujący roboty wiertniczo-strzałowe. Żołnierze-górnicy nie mogli mieć styczności z materiałami wybuchowymi. Na drugiej zmianie pełniący „zastępczą służbę wojskową” wybierali urobek. Na trzeciej zmianie żołnierze-górnicy pracowali przy zabezpieczeniu chodników, ich budowie itp. Dni wolnych w roku było kilka świątecznych plus niektóre niedziele. To tak z grubsza i oficjalnie wyglądał dzień pracy „odrabiającego” ZSW w kopalni. W rzeczywistości było inaczej. Cywil schodził z miejsca pracy po 8 godzinach, a żołnierze dopiero wtedy, gdy wykonali plan wydobycia, czyli średnio po 12 godzinach harówki (dzisiejsza praca górnika, w porównaniu z wykonywaną wówczas, jest lekka i przyjemna). Bywało, że żołnierze pracowali po 16, a nawet 20 godzin na dobę. I to w najgorszych i najniebezpieczniejszych miejscach kopalni. Nic więc dziwnego, że tę służbę traktowano jak katorgę, która doprowadziła do tego, że dziesiątki tysięcy górników-żołnierzy straciło zdrowie, przedwcześnie zamarło, a kilkuset na powierzchnię wyjechało martwych. Generalnie: wystarczyło być w wieku poborowym i zostać przez tzw. czynniki uznanym za osobę nieprzyjazną ustrojowi i ludowemu państwu. Przez kilka lat panowała w tej materii dowolność. Zasady przymusowego poboru vel zastępczej służby wojskowej do pracy w górnictwie ustalił (1 lutego 1951 r. tajnym rozkazem) marszałek Polski Konstanty Rokossowski. Wskazał w nim, że należy... „Do służby zastępczej przeznaczać: a) poborowych pochodzących ze środowiska bogaczy wiejskich, wywłaszczonych obszarników, kupców, właścicieli przedsiębiorstw przemysłowych zatrudniających siły najemne, właścicieli większych nieruchomości miejskich oraz synów b. funkcjonariuszy bezpośredniego aparatu ucisku reżimu przedwrześniowego; b) poborowych, którzy według opinii organów bezpieczeństwa publicznego są wrogo ustosunkowani do obecnej rzeczywistości; c) poborowych, których rodzice, rodzeństwo lub żona byli karani przez organa Polski Ludowej za przestępstwa polityczne; d) poborowych, którzy utrzymują kontakt z członkami najbliższej rodziny, pozostającymi w krajach kapitalistycznych i zajmującymi wrogą postawę wobec Polski Ludowej”. Najmłodszym poborowym rocznikiem byli urodzeni w 1933 r. Instytut Pamięci Narodowej uznał żołnierzy-górników za grupę dyskryminowaną i prześladowaną z powodów politycznych. System represji, któremu podlegali żołnierze-górnicy, IPN uznał za zbrodnię komunistyczną. Pracę w kopalni uranu w Kowarach przeżyli tylko ci, których odpowiednio wcześniej przeniesiono do kopalń węglowych i ci, którzy zdezerterowali ze „służby”. Film „Kilof zamiast karabinu” to dokument w reżyserii Aleksandry Fudali-Barańskiej, dziennikarki TVP Katowice, poświęcony górnikom-żołnierzom. Autorka przypomina w nim, a właściwie informuje – bo historia skoszarowanych górników jest mało znana – o tym, że… Na przestrzeni lat 1949-1959 żołnierze przymusowo, niczym niewolnicy, pracowali: w 54 kopalniach węgla kamiennego, jednej uranu oraz batalionach budowlanych i kolejowych (na terenie całej Polski). To było 120 tys. ludzi (ok. 200 tys. licząc od 1945 r.). W kopalniach węglowych pracowało ok. 97 tys. poborowych, w kopalni uranu – 2755, w oddziałach budowlanych ok. 20 tys. żołnierzy. Oficjalnie w podawanych informacjach, Zarządzeniem Organizacyjnym Szefa Sztabu Generalnego nr 082/Org z dnia 8 sierpnia 1958 r. w terminie do dnia 31 sierpnia 1958 roku rozformowano następne cztery bataliony, 1 Szkolny Wojskowy Batalion Górniczy oraz 20, 21 i 30 Wojskowe Bataliony Górnicze. Z dokumentów posiadanych przez rodziny Żołnierzy Górników lub już zniszczone przez ZUS jasno i wyraźnie wynika, że m.in. 1 Szkolny Wojskowy Batalion Górniczy (JW 2654) pełnił cały czas zastępczą służbę wojskową i był przeznaczony do przymusowego zatrudnienia w kopalni węgla kamiennego. Udostępniony materiał tego nie ujawnia, albowiem cenzura tego zabroniła. IPN jak i Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych o tym doskonale wie a wspomniane organy na tę okoliczność dysponują stosownymi dokumentami wydanymi przez Wojskową Komendę Uzupełnień (okrągła pieczęć na zaświadczeniu z orzełkiem w koronie). Wiem, bo takim dokumentem dysponuję, bo jest to związane z moją rodziną. Źródło filmu: https://vod.tvp.pl/filmy-dokumentalne,163/...