У нас вы можете посмотреть бесплатно Spotkanie ze świadkiem historii - MARIA JURCZYK (napisy) или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
FILM Z NAPISAMI. Maria Jurczyk (z domu Domasik) urodziła się w 1930 roku w Osieku. – Przed wojną nie było tu żadnego przemysłu. Do kopalni do Brzeszcz to mężczyźni chodzili piechotą. Potem jak zarobili trochę, to kupowali sobie rower. Nie było żadnej komunikacji – wspomina przedwojenne czasy. 1 września 1939 r. Niemcy napadli na Polskę. Po klęsce wrześniowej rozpoczął się okupacyjny terror. 14 czerwca 1940 r. do KL Auschwitz z więzienia w Tarnowie dotarł pierwszy transport 728 polskich więźniów politycznych. Maria Jurczyk doskonale pamięta 9 maja 1941 roku. W tym dniu Niemcy wysiedlili rodzinę Domasików i innych mieszkańców Osieka. – Przyjechał wóz drabniasty. Nic nam nie wolno było wziąć. Tylko to, co mama miała w skrzynkach, w pudłach. Ani łóżka, ani mebli. Nic nie wolno było wziąć. Wszystko trzeba było zostawić – opowiada. Sześcioosobowa rodzina Domasików trafiła do Grojca. Tam spotkała się z wysiedleńcami z innych okolicznych miejscowości. Mimo bardzo trudnej sytuacji Domasikowie zaangażowali się w pomoc więźniom KL Auschwitz. W ich domu przepakowywane były paczki wysyłane później więźniom. W akcji pomocy uczestniczyło wiele osób m.in. Kazimierz Jędrzejowski urodzony w 1924 roku w Osieku. Pod pseudonimem „Maniek” działał w Batalionach Chłopskich. Wśród kolegów bardziej był znany jako „Kazek”. Od 1943 r. kierował przyobozową grupą BCh skoncentrowaną na dostarczaniu żywności, lekarstw i grypsów do uwięzionych w obozie. Do Domasików dostarczał nazwiska więźniów, do których później, z zachowaniem konspiracji, były wysyłane paczki. Po przypadkowym aresztowaniu trafił do więzienia w Bielsku, później w Mysłowicach. Był torturowany. Nikogo nie wydał. 26 maja 1944 roku Niemcy zabili go w KL Birkenau. Miał wówczas niespełna 20 lat. Spotkanie z Marią Jurczyk rozpocznie się 21 marca (wtorek) o godz. 12:00 w sali konferencyjnej Muzeum Pamięci Mieszkańców Ziemi Oświęcimskiej przy ul. Maksymiliana Kolbego 2A w Oświęcimiu. FILM Z NAPISAMI!