У нас вы можете посмотреть бесплатно Berwi List или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
@Tekst - Berwi Beat - IVN Tekst: To kolejny dzień z tych, w którym szukam spokoju, otwieram okno chłód wdziera się do pokoju, To jest czas gdy nad miasto kruki nadlatują i nadejście zimy wszem i wobec oznajmują, Ludzie przechodzą , w stan zimowej stagnacji, zdjęciami pobudzając wspomnienia z wakacji. Przez chwile mamy tęcze po czym powrót do szarości, taki cykl co równoważy obraz codzienności, Te same prawa natury co jak deszcz chłodzą glebe, pragnę by dotknęły duszy gdy mam taką potrzebę, bez stymulatorów, alkoholu, narkotyków, naturo oczyść dusze wołam Ciebie bez krzyku, ale czy jesteś w stanie usłyszeć moje wołanie? Biorę kartkę , dotknę wszechświat przez pisanie. Dołącze do słów, te jakże proste dzwięki. Skomponuje je w muzykę, w ofierze na udręki, których, każdy ma sporo, niektórzy się nie przyznają i złością tą złość chcą zabić którą mają. Czasem krzyczymy nieświadomi Twej mocy, nie dostrzegamy ręki gdy wyciągasz do pomocy. Teraz wyciągasz do mnie, jestem rad że ją ujrzałem i zacząłem pisać a już dawno nie pisałem. "Te kilka prostych słów, ty uwierz w ich prawdziwość, niech cię ugodzą cie w serce i dotkną Twą wrażliwość, którą każdy ma w sobie, moją oddaje Tobie, wierze w siłe która jest zawarta w dobrym słowie. Jestem, myśle, czuje, mam pragnienia bez wstydu i dystansu chce spełniać marzenia, wyrzuce z siebie wszystko czego nie potrzebuje, to jest jedno z lekarstw po którym się lepiej czuje, Mam do Ciebie miłość, bo jestem tu dzięki temu ,że dałaś nam życie i początek wszystkiemu, niczym starożytny Druid chce żyć z Tobą w harmoni, może jak Feniks z popiołu nowe ja się wyłoni, może jak przypływ który co dnia rzeżbi skały,wyrzezbisz mnie na nowo w twór niedoskonały, bo doskonały nie chce być, chce wciąż iść ,odkrywać nieznane ,aż spadne jak jesienny liść, a więc oczyść mnie prosze ,ku niebu ręce wznosze, stoje tu obnażony, ześlij mi deszcz i gromy, niech hałas gwałci cisze, a świat błyskiem oślepiony, powstane nowy ja ten sam odrodzony Nie rozdziobią mnie kruki ni wrony ani nic, nie zgine w maraźmie pogrążony będę żyć! Chce iść, ciągle iść w strone słońca, tworzyć, być, trwać, aż do końca, Z siłą jak wodospad, jak rzeka rwąca, budzić sie jak zorza, co rano powstająca. Niczym mnich zbudować stupę oświecenia, szukać równowagi i dotrwać zakończenia... Moc słońca o brzasku co niebo oblewa czerwienią Świerzość rosy, co orzeźwia świat pokryty zielenią Moc ziemi co dostarcza pożywienie korzeniom Siłę wiatru co sprawia że oceany się pienią Witalność wody co goi ziemi pragnienia Oddech drzew bym mógł atmosferę dotleniać Rozpal ogień w mej duszy rozpal ogień natchnienia Niech rozświetlą płomienie drogę do spełnienia.