У нас вы можете посмотреть бесплатно Zabierzmy noc i dzień - eighty_eighter или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
„Zabierzmy noc i dzień” to piosenka o ucieczce od codziennego pędu, presji i schematów. O momencie, w którym nie liczą się daty, plany ani obowiązki - tylko droga, chwila i bycie tu i teraz. To nie opowieść o wakacjach, ale o resecie głowy, złapaniu oddechu i odnalezieniu wolności tam, gdzie świat zwalnia, a czas przestaje gonić. Ten utwór jest dla tych, którzy czasem chcą się zgubić, żeby odnaleźć siebie. Dla nocnych rozmów, spontanicznych decyzji, podróży bez celu i chwil, które smakują najlepiej z dala od zgiełku miasta. 🎧 Włącz, zamknij oczy i pozwól sobie na chwilę oddechu. 🎵 Gatunek: emocjonalny rap / chill / pop 💭 Tematyka: ucieczka od codzienności, wolność, reset głowy, droga, bliskość, chwila „tu i teraz” 🌄 Jeśli ten utwór dał Ci chwilę oddechu - zostaw 👍 łapkę w górę, komentarz i subskrypcję. Dziękuję, że jesteś i że słuchasz 💙 Tekst - eighty_eighter Muzyka - suno.com Miniaturka - Gemini Sample wideo - pexels.com #chillrap #polskirap #roadtrip #wolnosc #resetglowy #zyciemomentem #ucieczkoddziennosci #rapzklimatem #letnichill #polskamuzyka Tekst: Zabierzmy noc i dzień, niech się nie liczą daty, uciekniemy stąd, gdzie zegara nie gonią strachy. Gdzieś poza zasięg, poza „muszę” i „trzeba”, tylko my, droga i gwiazdy na tle nocnego nieba. Zabierzmy śmiech, siebie i mapy bez nazwy, niech świat nas zgubi, by odnaleźć życia barwy. To nie wakacje - to jest reset naszych głów, to my i chwila, która pozwala wziąć oddech znów. Miasto znów krzyczy mi do ucha jak megafon, każdy dzień to kopia, CTRL+C, CTRL+V non stop. Pakuję sny do plecaka, gdzie jadę nie pytaj, wystarczy mi ten impuls i przygoda którą chwytam. Nie liczę godzin, tylko znaki przy drodze, światło zmienia kolor - to sygnał, że mogę. Zniknąć na chwilę, zgubić się legalnie, Ty mówisz: „jedźmy”, ja mówię: „idealnie” Nie pytam o plan, bo plan lubi się psuć, czasem żeby się znaleźć, trzeba się zgubić. Mamy kieszenie pełne „może” i „jakoś to będzie”. a reszta niech zostanie tam, w tym zgiełku, w tym pędzie. Zabierzmy noc i dzień, niech się nie liczą daty, uciekniemy stąd, gdzie zegara nie gonią strachy. Gdzieś poza zasięg, poza „muszę” i „trzeba”, tylko my, droga i gwiazdy na tle nocnego nieba. Zabierzmy śmiech, siebie i mapy bez nazwy, niech świat nas zgubi, by odnaleźć życia barwy. To nie wakacje - to jest reset naszych głów, to my i chwila, która pozwala wziąć oddech znów. Autobus bez celu, pociąg z opóźnieniem, każda pomyłka brzmi tu jak przeznaczenie. Śpimy tam, gdzie noc miejsce daje miękkie a gwiazdy rysują sufit, a ciała stają się lekkie. Nie trzeba luksusów, wystarczy impuls, dwa kubki na kawę i rozmowy do świtu. Zostawiamy ślad, lecz tylko na piasku, bo jutro i tak zmyje je wraz z słońca blaskiem. Czas nas goni, więc my gonimy czas, on ucieka - my za nim, remis, pas. Między „za chwilę” a „już nigdy więcej”, budujemy moment, śmiejemy się szczerzej. Miasto woła nas, ale my tryb samolotowy, serce bije wolniej, gdy spokojne mamy głowy. Nie chcę wracać, chcę iść „jeszcze przez trochę”, bo wolność najlepiej smakuje z dala od kłopotów. Zabierzmy noc i dzień, niech się nie liczą daty, uciekniemy stąd, gdzie cisza leczy nam rany. Gdzieś poza schemat, poza codzienne rutyny, Tylko my, droga sens, gubiąc smutku przyczyny. Zabierzmy noc i dzień, niech się nie liczą daty, uciekniemy stąd, gdzie zegara nie gonią strachy. Gdzieś poza zasięg, poza „muszę” i „trzeba”, tylko my, droga i gwiazdy na tle nocnego nieba. Zabierzmy śmiech, siebie i mapy bez nazwy, niech świat nas zgubi, by odnaleźć życia barwy. To nie wakacje - to jest reset naszych głów, to my i chwila, która pozwala wziąć oddech znów.