У нас вы можете посмотреть бесплатно „Kup mieszkanie plis" – Ballada Agenta (Official Audio) или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Oficjalny hymn Agentów Nieruchomości 2026. Piosenka o wszystkich pokazach, telefonach do klientów, bieganiu po mieście i tej jednej myśli, którą każdy agent miał chociaż raz w życiu: „kup mieszkanie plis”. Jeśli pracujesz w nieruchomościach - poczujesz to. Jeśli kupujesz mieszkanie - zrozumiesz nas bardziej. Miłego słuchania (i nie zwariujcie). Tekst: Dzień zaczynam znów tą kawą, która ledwo mnie ratuje, bo klient mi napisał rano, że „on się zastanowuje”. A ja jadę dziś na Orłowo — pokazów znów jest cztery, choć właściciel wczoraj szeptał, że on „nie ma już nadziei”. I tak stoję pod tym blokiem, czuję jak mi czas ucieka, a w głowie krąży jedno zdanie, które muszę ci zaśpiewać… [Refren] Kup to mieszkanie, bo zwariuję — zanim sam do siebie zadzwonię, albo co w ofercie dopisuję. Zrób ten krok, ja to czuję— bo inaczej wyślę ci maila: „Może dziś się zdecydujesz?!” Kup to mieszkanie, bo zwariuję — ostatnie piętro z widokiem, które sny ci wybuduje. A jak nie kupisz, to już czuję, że będę nucił każdej nocy: „Proszę wróć, ja wynegocjuję!” Otwieram drzwi dziś na Zaspie — ludzie mówią: „Ale ładnie”, a po chwili słyszę pytanie: „A z ceną… to coś da się?” W Brzeźnie pani mówi głośno, że „chciała bliżej plaży”, choć stoi już na piasku, co ją w kostki lekko drażni. I tak chodzę z tymi kluczami, jak minstrel po ulicy, aż zaczynam sobie nucić tę balladę o różnicy… [Bridge] Bo każdy agent w Gdańsku tak ma… gdy klient znika — serce mu drży, a kiedy wraca — śpiewa jak liść, co tańczy na wietrze w rytmie „umowa… podpisz… dziś…” [Refren] Kup to mieszkanie, bo zwariuję — zanim znowu wejdę w auto i zapomnę gdzie jadę. Zrób to, proszę, ja to czuję — bo inaczej wyślę ESA: „Świetna cena… może wpadniesz?” Kup to mieszkanie, bo zwariuję — ostatni taki widok, jaki Gdańsk ci jeszcze daje. A jak nie kupisz… to sprzedaję — i tak zamykam tę balladę, bo agent przecież się nie poddaje. Kup to mieszkanie, bo zwariuję..