У нас вы можете посмотреть бесплатно 2024 10 03 Czy jestem alkoholikiem? или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Jeśli podobało Ci się to nagranie, możesz postawić mi kawę tutaj: https://buycoffee.to/krzysztof.jazwiec Krzysztof Jaźwiec "ESENCJA ALKOHOLIZMU. DEFICYT BLISKOŚCI" DLACZEGO JA ? Często się zdarza, że osoby uzależnione, szczególnie w pierwszym okresie po uświadomieniu sobie, że ich picie nie mieści się już w stwierdzeniu "pije bo lubię", "taki mam styl", zadają pytanie "dlaczego się uzależniłem?", "kiedy się uzależniłem?". Czy tego typu pytania potrzebne są alkoholikowi, żeby zrozumieć swój problem i zrezygnować z alkoholu? Na początku nie! Bardziej wynikają one z chęci odwrócenia uwagi od siebie, uwolnienia się od poczucia winy i wyrzutów sumienia spowodowanych konsekwencjami picia. Szukanie przyczyny uzależnienia w innych osobach, sytuacjach, wydarzeniach doskonale uwalnia od tych trudnych emocji, a często daje usprawiedliwienie do dalszego picia. No właśnie, bo jeśli znajdę odpowiedź na pytanie "kiedy się uzależniłem" to "wyciągnę wnioski i będą mógł pić w sposób kontrolowany"!!! Rzadko który alkoholik ma pragnienie przeprowadzania jakiejś głębokiej psychoanalizy, raczej poszukuje prostej odpowiedzi na pytanie "co zrobić, żeby nie rezygnować z alkoholu, żeby używać go tak jak 5, 10 może 20 lat temu. Problem w tym, że momenty w naszym życiu, w których upatrujemy początków uzależnienie to wcale nie te, które są rzeczywistym początkiem uzależnienia. "nie miałem problemu dokąd nie straciłem prawa jazdy", "...dopóki nie zmieniłem pracy", "...do rozwodu" itd itp, a "później coś się stało i straciłem kontrolę". Ta utrata kontroli najczęściej rozpoczęła się już dużo, dużo wcześniej, tyle tylko że konsekwencje nie były dla alkoholika wystarczająco dotkliwe, aby skłonić go do takich refleksji. A co jeśli uzależnienie pojawiło się zanim jeszcze pojawił się alkohol??? Tak – nieumiejętność radzenia sobie z trudnymi emocjami, czy w ogóle rozpoznawania emocji, nieumiejętność poradzenia sobie z trudną sytuacją życiową. Nie jest ważne czy dotyczy to kogoś, kto wychowując się w tzw destrukcyjnej rodzinie w wieku 15 lat zaczął używać alkoholu, żeby się od tego uwolnić, czy kogoś, kto w wieku 40 lat przeżył jakieś trudne doświadczenie, a czasem emeryta, który oprócz pracy nie miał innej motywacji do życia. Jedno jest wspólne – nie emocje, sytuacja czy wydarzenie spowodowały, że ktoś zaczyna pić destrukcyjnie, ale nieumiejętność, czasem niemożność poradzenia sobie z tą sytuacją. Ta nieumiejętność konstruktywnego radzenia sobie z emocjami, z poczuciem własnej wartości, z huśtawkami nastrojów, ze stresem, ze złością, z wyrażaniem swojego zdania - to są pierwotne przyczyny tzw "uzależnionego myślenia", a gdy pojawia się alkohol staje się jedynie próbą "samoleczenia" tych deficytów. Co ważne – te sytuacje, czy wydarzenia często są rzeczywiste, często też rzeczywiście nie zawinione przez "przyszłego" alkoholika, nie wymyślone, np. alkoholizm rodzica, przemoc, traumatyczne wydarzenia!! Natomiast picie jest jedynie formą ucieczki, a nie szukania rozwiązań, uwalnia od napięcia, jednak niczego nie robi z pierwotnym problemem. Więcej w książce: „ESENCJA ALKOHOLIZMU.DEFICYT BLISKOŚCI” www.krzysztofjazwiec.pl