У нас вы можете посмотреть бесплатно ANON - SĘPY или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Zrealizowane we współpracy z Smoke Story Częstochowa / smokestoryvape 🎤 Tekst: ANON / anonczwa / anonczwa 🎹 Realizacja nagrania, mix/mastering: SENSI / jedensensi 🎥Wideo: 🎱Montana Records / montanarecords / montanarecordslabel / jonny-es-942393864 / montanarecords_psm ® 2020 Montana Records™ wszelkie prawa zastrzeżone. Tekst: Bracie latałem tak jak i wielu latało stale Za nominałem w chmurach być maverika top gunem Walić shotganuem dwie lufy wymierzone w korale Obrzynam faje jakbym ziom żydowskim kapłanem Podaj to dalej niechaj membrana poniesie dźwięki Pora na balet krecha na zwale gdzie moje dzięgi Otwieram kajet zakładam tiarę przydziela mainstream Znowu kartki w amoku rwane są jak dupeczki Uderza w osiedla ton pozdrawiam wszystkich Pętla niesie pęki splotów plecionych myśli Droga kręta skręca znowu życie to wyścig Kłody spadające z nieba i nie widzisz ich Kolejna gleba, facjata czarna od ziemi Ujebany sie podniosłem dziś klasa czarnoziemy Na polu grow flow w oddali biją mi pokłon Oddali mi co biali zabrali czarnym to wolność Padlinożercy krążą i zataczają kręgi Latają Ci nad głową, bo im słabszy tym lepszy Nie jeden jest tuż obok, czeka piłuje zęby Po latach mam świadomość że polują na mnie sępy Nie jestem Sławny jak Einstein Albert nie dostanę także Nobla za odkrycie pierwiastek nie zasłonę jak eiffel ale grać dalej będę tak jak gra Jim Carrey wszystkie swoje komedie Nie wiem co to złoto, nie wiem co to platyna Jeszcze raz Wam o tym mordy przypominam Wszystkie tytuły, one nie są mi potrzebne Jedyne jakie mam to te umieszczone w tekście Nie kręcę ale chyba już to gdzieś słyszałeś Na ręce, składam Ci to na co czekałeś Uderzam w pętle z hejtem nie pierdole sie wcale A jeśli chodzi o hajs, nie licze ile w to wjebalem Nie szybuje po kwit, szybuje po uliczną sławe Kiedy rychu po nią leciał, nikt by nie myslal ze raper za szybki banknotów plik zamieni calą swoją zajawe Kiedyś cała ta gra rządziła sie innym prawem Betonowy lament, czteroramiennych bloków Djka rap grafiti plus banda bibojów To daje mi siły moje cztery sterydy które codzień jak ogień rozpalają moje zyly pracuje na postep a do tych co ze mna byli wyciągnę dłonie i podziękuje ze wierzyli Nie jestem Sławny jak Einstein Albert nie dostanę także Nobla za odkrycie pierwiastek nie zasłonę jak eiffel ale grać dalej będę tak jak gra Jim Carrey wszystkie swoje komedie