У нас вы можете посмотреть бесплатно MOJA PIERWSZA (NIE)RECENZJA - HIGHGUARD или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
26 stycznia o godzinie 19:00 OFICJALNIE wystartował Highguard. Przynajmniej teoretycznie. Gra zapowiadana personalnie przez Geoffa Keighleya miała być świeżym otwarciem dla shooterów. Miała coś zmienić. Miała dowieźć. Zamiast tego dostaliśmy produkt, który bardziej przypomina wczesny dostęp bez odwagi, by się do tego przyznać. To nie jest recenzja. To próba zrozumienia, jak projekt reklamowany jako „rewolucja” skończył jako generyczny, niedopracowany tytuł, o którym - bardzo możliwe - przestaniemy mówić szybciej, niż zaczęliśmy. W tej (nie)recenzji: nie wystawiam ocen, nie rozkładam statystyk na czynniki pierwsze, nie udaję obiektywizmu. Jest za to rozmowa o: fatalnym pierwszym wrażeniu, o tym, dlaczego Highguard może być kolejną grą, o której zapomnimy… już w marcu. Jeśli interesują Cię nierecenzje, rozczarowania i gry, które same sobie zrobiły krzywdę - jesteś w dobrym miejscu.