У нас вы можете посмотреть бесплатно Nephis - Nie walczę by się poddać (prod. Liontari Music) или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Tekst w opisie Tekst - Nephis Rap - Nephis Muzyka - Liontari Music Album - Serrozceum Mix & Mastering - Nephis Tekst: oczy mi już nie łzawią gdy wiatr w nie zawieje, skocze tu w tornado jak kadr poruszy sumienie me tchnienie wydarte niczym najskrytsze marzenie nadgarstki wytarte jak rycina przez stulecie wiecie samopoczucie jakbym rycynę miał w diecie śmiecie tracę czucie jednak krztyna sił uniesie przecież dobrze wiecie, ze nie walczę by się poddać swoje biorę w cenie punche po to żeby sprostać możesz w miejscu zostać swoje odbiorę i tyle korzeń w sercu został to on daje siłę chcę żyć i żyję powtarzam te słowa jak mantrę wiem, ze znów nie zasnę dlatego wciąż walczę i patrze się jaka dostałem dziś kartę ile rozdanie warte czy wydłuży ma wachtę i choć kolana zdarte i szlaki nie przetarte to uczucie nieodparte by dalej iść w zaparte szyki ciągle zwarte nawet gdy padamy w parter krzyki, rządzę harde jak bestie uparte i nie ważny start ten ważne jest jak grasz ile jesteś wart nie w bilonie, a w czynach czujesz strach to dobrze bez niego nie ma odważnych plujesz w twarz mu dobrze bez tego nic nie warty wiesz mniejsza o mniejszość wezmę swoje większość to jest wyższa konieczność, aż ciepłe zwoje skwierczą rozum nieugięty, serce wyrywa do walki się chce tu stanąć w szranki przeciw wrogiej armii chce pokazać kły i wbić je we wroga choć w chuj szkoda rozum powie, że to dobra droga że, dobrze będzie serce silne jednak mięknie jest młode i zdrowe wiec na pewno nie pęknie mam nadzieje przecież doświadczenie jest w nim spore wiatr zawieje nie ugnę się pod nim niczym drzewa korzeń proszę nie mów mi gdzie iść sam wybiorę drogę mam w sobie wszystko dobrze nakreślone zdrowie mam nadzieje,ze dopisze problem nie w głowie w niej spokój od w chuj lat się mecze z biodrem lecz idę do celu i wiedz,ze bóle nie obce dosięga go niewielu boja się porażek cięgle, a ja do swego dążę, wyrzeczeń się nie boje jak zbity pies nie skomle wciąż w cierpliwość się zbroje niczym pojeb będę walczył bez względu na straty jak coś zbroje sam się osobiście zakuje w kieraty do pracy jeszcze cięższej jeszcze większej aż dreszcze przeszyją me ciało od zemdleń to piękne budzić się z uśmiechem na gębie bo we mnie słońce nie jak jakieś dziecko we mgle nie jestem nie będę bo wiem czego chce i biegnę to pewne mam werwę, wiec swojego dosięgnę Jakie ma znaczenie to czy upadnę na ziemie wiesz upadłem to i wstanę żeby wygrać walkę z cieniem pieprze twoje przebaczenie wystarczy moje sumienie które meczy nieustannie niczym luki w wenie niczym ciała drżenie czuje na sobie to brzemię które muszę dźwignąć jak chory swe schorzenie bo wiedz,ze mam to w genie mam w nim zwycięstwo i nawet jak mnie przeklną cechuje mnie męstwo wiesz moje człowieczeństwo często idzie w piekło walczę z tym jak Scrooge choć nikt nie groził zemstą choć zło kochanka piękna to wybieram małżeństwo z dobrem na pewno oddam mu przysięgę wierna bo wiem to,ze dobry wybór z czasem się opłaci wystarczy tylko ,ze się swej wiary nie traci jaki nacisk, wiedz, ze nie wywrzesz na mnie wpływu mojej gardy nie opuszczę nigdy taki jest mój wybór #Nephis #Serrozceum