У нас вы можете посмотреть бесплатно Zbrodnia w Zaleszanach (1946). Dlaczego oddział NZW spalił wieś? или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
#reportaż #zaleszany #bury #historia #podlasie #pacyfikacja 29 stycznia 1946 roku był cichym, słonecznym, zimowym dniem. Mija 80. lat od pacyfikacji prawosławnych wsi przez oddziały NZW pod dowództwem Romualda Rajsa "Burego". Mieszkańcy Zaleszan zajmowali się codziennymi pracami, kiedy wieś otoczyli żołnierze. Bardzo szybko stało się jasne, że nic dobrego z tego nie wyniknie, ale nikt nie spodziewał się takiej tragedii. W płomieniach i od kul zginęło 16 osób - w tym kobiety i dzieci. Żywcem spaliły się uwięzione w zabudowaniach zwierzęta. Od ognia uratował się tylko jeden dom. Ludzie, którzy przetrwali zawdzięczają to człowiekowi, który wbrew rozkazowi nie strzelał do uciekających z płonącej chaty uczestników wiejskiego zebrania. A Zaleszany to był początek. Jeszcze tego wieczora oddział PAS NZW kpt. "Burego" spacyfikował Wólkę Wygonowską. Dwa dni później rozstrzelał 28 podwożących go furmanów zabijając ich po kolei, tak by widzieli śmierć swoich towarzyszy. Po dwóch dniach - znów pacyfikacja - tym razem trzech wiosek. Zań, Szpaków i Końcowizny. Do dziś nie wiadomo, co skłoniło kapitana "Burego" do takiego okrucieństwa. Jest pewne, że wszystkie kilkadziesiąt ofiar wydarzeń z przełomu stycznia i lutego 1946 roku to prawosławni. Trzy lata później kapitan Romuald Rajs "Bury" został osądzony. Skazany na karę śmierci, którą wykonano. W 1995 roku sąd wojskowy unieważnił wyrok co do wszystkich zarzutów, a synowi "Burego" przyznał odszkodowanie za niesłuszne skazanie ojca. W 2005 roku zakończyło się śledztwo IPN, w trakcie którego ustalono, że działania kapitana Rajsa w białostockich wsiach nosiły znamiona ludobójstwa. Jej ofiary nigdy nie otrzymały żadnego zadośćuczynienia. Alicja Pietruczuk za audycję otrzymała nagrodę w konkursie na reportaż radiowy "Pogranicze 2012", organizowany przez PR Olsztyn oraz nominację w konkursie "Audycja Historyczna Roku 2013" organizowanym przez Instytut Pamięci Narodowej. "Cichy, zimowy dzień" - reportaż Alicji Pietruczuk.