У нас вы можете посмотреть бесплатно Asceza w Duchu Świętym – pustynia, która prowadzi do życia или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
https://mezczyzni.net/aktualne/asceza... (Środa Popielcowa jako początek drogi serca) Środa Popielcowa nie jest jedynie początkiem kolejnego okresu liturgicznego. Jest momentem granicznym – przejściem od codzienności ku drodze nawrócenia. Liturgia tego dnia i towarzysząca jej homilia wybrzmiały jako jednoznaczne zaproszenie: Bóg po raz kolejny daje człowiekowi czas. Czas, który nie jest neutralny. Czas, w którym zawarte jest Boże pragnienie spotkania, przebaczenia i obdarowania miłością. Ten sam klucz stał się osią późniejszego spotkania formacyjnego poświęconego tematowi ascezy w Duchu Świętym. Oba głosy – liturgiczny i konferencyjny – wzajemnie się dopełniły, ukazując Wielki Post jako drogę prowadzącą przez pustynię ku życiu. Czas jako dar i pragnienie Boga W homilii mocno wybrzmiała prawda, że Wielki Post nie zaczyna się od ludzkiej inicjatywy, lecz od Bożego daru. „To, że jesteśmy tutaj, to, że stajemy u wrót Wielkiego Postu, to jest dar Boży. Pan Bóg daje nam czas”. Ten czas nie jest tylko przestrzenią dla ludzkich postanowień. Jest wyrazem Bożego pragnienia: „żeby się z nami spotkać, żeby nas obdarować sobą, żeby obdarować nas swoim przebaczeniem i swoją miłością”. Asceza, o której mówił Grzegorz Mazanek, została osadzona dokładnie w tym kontekście. Nie jako projekt samodoskonalenia, lecz jako odpowiedź na dar czasu. Bóg pierwszy wychodzi z inicjatywą. Człowiek odpowiada, przygotowując swoje serce. Pustynia, która nie zabija, lecz odsłania W homilii padły słowa proroka Joela: „Wyjdźcie z codzienności”. Wielki Post ma wyglądać inaczej. Nie może być tylko kontynuacją dotychczasowego stylu życia z religijnym dodatkiem. Ma prowadzić do realnej zmiany kierunku. Ten sam motyw pojawił się w nauczaniu o ascezie. Pustynia – rozumiana duchowo – nie jest karą, ale miejscem prawdy. To przestrzeń, w której człowiek odkrywa, co naprawdę nim rządzi. Może to być pustynia, na którą wchodzi przez własne grzechy i zniewolenia. Ale może to być także pustynia, na którą prowadzi Duch Święty, aby oczyścić serce i nauczyć je słuchać. Asceza staje się więc świadomym wejściem na pustynię, która prowadzi do życia. Nawrócenie serca, nie kosmetyka zachowań W homilii jasno wybrzmiało: nie może być tak, że po Wielkanocy wszystko zostanie tak samo. Nawrócenie oznacza ukierunkowanie całego życia na Tego, który oddał za nas życie na krzyżu. Spotkanie formacyjne pogłębiło tę myśl, odwołując się do biblijnego pojęcia metanoi – zmiany myślenia. Asceza nie polega na poprawieniu kilku zewnętrznych nawyków. Chodzi o przemianę serca, która owocuje nowym sposobem patrzenia na Boga, siebie i innych ludzi. Trzy drogi, jedna dynamika Ewangelia Środy Popielcowej i homilia przypomniały klasyczne filary drogi nawrócenia: modlitwę, post i jałmużnę. Nie jako oddzielne praktyki, ale jako jedną dynamikę życia. Nauczanie o ascezie pokazało, że: post bez modlitwy staje się dietą, modlitwa bez pokory – rozmową z samym sobą, jałmużna bez miłości – pustym gestem. Wszystkie trzy mają sens tylko wtedy, gdy prowadzą do głębszej relacji z Bogiem i do większej miłości wobec bliźnich. Cisza jako współczesna forma ascezy Jednym z najmocniejszych akcentów spotkania była asceza milczenia. W świecie nieustannego hałasu i natychmiastowych reakcji cisza staje się przestrzenią walki duchowej. Ascezą bywa: zamilknąć, choć ma się rację, nie odpowiedzieć impulsywnie, pozwolić drugiemu zdecydować, wejść w świat dziecka czy współmałżonka, zamiast bronić własnej wygody. Taka cisza nie jest słabością. Jest wyborem miłości. I bardzo często to ona ratuje relacje. Głód, który przypomina o pragnieniu Boga W homilii pojawił się ważny wątek sensu postu: chodzi o doświadczenie głodu. Głodu, który przypomina, że chleb jest darem. Ale także głodu, który pozwala choć trochę dotknąć tajemnicy Boga „spragnionego człowieka”. Asceza nie tylko pokazuje ludzką zależność od Boga. Ona objawia również, że Bóg pragnie człowieka. Pragnie spotkania. Pragnie relacji. Droga ku Zmartwychwstałemu Zarówno homilia, jak i nauczanie o ascezie, prowadziły do tej samej puenty: celem nie jest umartwienie. Celem jest spotkanie ze Zmartwychwstałym. Asceza w Duchu Świętym nie odbiera życia. Nie zamyka. Nie niszczy. Jest drogą ku wolności, pokojowi i radości. Wielki Post, otwarty znakiem popiołu, staje się więc zaproszeniem, aby świadomie wejść na pustynię, która nie prowadzi do śmierci, lecz do życia przemienionego przez Boga.