У нас вы можете посмотреть бесплатно DRET aka DREAMER / Soundrugs - Demony или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
KUP 💿 i 👕: https://drettodreamer.pl "Demony" to dziewiąty opublikowany track pochodzący z LP DRET aka DREAMER / Soundrugs. Numer mówi o strachu - przed podjęciem działania i samotnością, wątpliwościach które często do nas przychodzą, często niepotrzebnym rozpamiętywaniu wydarzeń z przeszłości. Ale też o tym, że warto wyruszyć w drogę - stojąc w miejscu na pewno się nie rozwiniemy. Za miks i mastering odpowiada Maciej 'Ceha' Szymański. DRET aka DREAMER NA IG: / dretakadreamer DRET aka DREAMER NA FB: / dretakadreamer SPOTIFY: https://tiny.pl/w9zhs STRONA: https://drettodreamer.pl/ Soundrugs na FB: / soundrugs.poznan artist: Dret aka DREAMER / dretakadreamer Piekielny / tmkakapiekielny Soundrugs / soundrugs.poznan producer: Soundrugs / soundrugs.poznan mix, mastering: Maciej Ceha Szymański / cehaprzezsamoh TEKST: DRET aka DREAMER NA IG: / dretakadreamer DRET aka DREAMER NA FB: / dretakadreamer SPOTIFY: https://tiny.pl/wgzp5 STRONA: https://drettodreamer.pl/ Soundrugs na FB: / soundrugs.poznan artist: Dret aka DREAMER / dretakadreamer Soundrugs / soundrugs.poznan producer: Soundrugs / soundrugs.poznan mix, mastering: Maciej Ceha Szymański / cehaprzezsamoh cameraman: Hubert Marciniak Objective Studio / objectivepl editing: Hubert Błaszczyk - Migawki.net / migawkipoznan TEKST: "Demony" Moje anioły zasypiają gdy zaczyna się noc Moje demony budzą się kiedy w sercu mam mrok Ciągną do góry gdy uwierzę to ściągają na dno Moje anioły i demony naprawdę mam dość Moje demony znów nie śpią nie pozwalają mi spać Właściwie to nie zasną nigdy moim demonem jest czas Wskazówki zegara cyferki z ekranu Jasność i ciemność sytość i głód I choćbyś się starał nie zmienisz tu stanu Nieważna odległość samotność wśród dróg Wyruszasz w tę podróż i czujesz niepokój Ochota ucieczki zwalcza Twój strach Nie wiesz czy jeszcze poczujesz spokój Czeka wyzwanie droga przez las I idziesz i biegniesz upadasz uciekasz Ciągle na zmianę i bardzo chcesz Zatrzymać się w środku na chwilę Przestać się bać spojrzenia wstecz Wyruszasz przed siebie ktoś idzie za Tobą Odwracasz głowę tam nie ma nikogo Zimny wiatr przenika po twarzy Wiesz to na pewno że coś się wydarzy Jesteś malutką cząstka wizjonerem sprzed lat Jak filozofowie co płaczą że już nikt nie rozumie ich rad Czy na pewno chcesz zgasnąć Niemym krzykiem przeczytać z historii kart Że demony to nie kadr z Lśnienia demony są głęboko w nas Runą dziś mury a fale zaleją każdą ulicę i skwer Koniec świata nadejdzie zanim zdążysz ujrzeć swój cień Nie myślałem nigdy o tym gdzie prowadzi szlak Zawsze chciałem tylko tego żeby widok cieszył oczy Nawet jeśli kiedyś pójdę całkiem sam Wiem że ze mną będą będą będą wciąż ich głosy Od patrzenia w lustro nigdy nie odmienia się los Trzeba sporo sił by przebić szklany sufit Idea się rodzi ale czy przyniesie nam plon Nieidealny świat idealnych ludzi Ciężko oddychać gdy zasypiasz pośród własnych lęków Ciężko oddychać gdy się budzisz pośród własnych wad Chcą mi wmówić że ta walka dłużej nie ma sensu Chcą bym wierzył w ten ich idealny świat Poznałem gorycz słów i znam aż za dobrze ten wzrok Wiem że to czujesz też wiem jak to boli Kiedy to wraca znów serce Ci przeszywa na wskroś To kiedyś minie choć nie chcą pozwolić