У нас вы можете посмотреть бесплатно Czemuś, Panie, odstąpił Czemuś twarz swoje odwrócił precz ode mnie, Psalm 10, Jan Kochanowski или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
PSALM 10, przekład Jan Kochanowski Ut quid, Domine, recessisti longe Czemuś, Panie, odstąpił? Czemuś twarz swoje Odwrócił precz ode mnie w doległość moję? Gdy zły człowiek przewodzi, gdy jarzmo kładzie Na ubogie, bodaj sam zginął w swej radzie! Skąd pocznę? Gdzie dokonam? Nie Bóg u niego Ani przystojność ważna; ale co jego Duszy miło, co ciału jego smakuje, To chwali, to nawiętszym dobrem szacuje. Takim będąc z takimiż i spółki wiedzie; Żadna muzyka, żadna pieśń przy biesiedzie Wdzięcznej mu w uchu nie brzmi jako bluźnienie Przeciw Panu: to słyszeć — jego zbawienie. Pychy pełen, nie tylko ludźmi brakuje, Ale i Boga sobie lekce szacuje; Bezbożne myśli jego, sprawy brzydliwe, Bo nie pomni na sądy Twe sprawiedliwe. Nieprzyjaciela swego, szczęściem pijany, Dmuchnieniem chce porazić: wiek nieprzetrwany Nie ruszy mię (powiada), tak mocno stoję; Szczęścia, przygód, odmiany nic się nie boję. Usta jego przeklęctwa pełne i zdrady; Język roztyrki sieje i krwawe zwady; Mało na tym, ale i drogi zasiada, Gdzie jako inny zbójca niewinne zbada. Upatruje chudzinę, a w cieniu skryty Strzeże, jako w jaskini lew jadowity; Czyha, jakoby porwał nędznika zdradnie, I porwie, jeśli jako w jego sak wpadnie. Leży za siecią, że go nie znać przy ziemi; Siła chudych połowił fortelmi swemi I mówi, że Bóg prosto zapomniał świata Ani pojźrzy ku ziemi na wieczne lata. Powstań, Panie, a wynieś rękę swą k'woli Niewinnej krwi ubogiej! Przebóg, długo li Zły człowiek ma doświadczać Twej cierpliwości Mówiąc: "Nie ma Bóg w myśli niczyich złości"? Myli się, bo Ty widzisz i smutnych mękę, I hardych okrucieństwo - toć wpadnie w rękę. Ale człowiek upadły, człowiek niewinny Łaskę pozna; Ty sirot bronisz, nie inny. Zetrzy niepobożnego, zetrzy w proch, Panie, Czyń sąd o jego zbytkach; nigdy nie stanie! Pańskie królestwo będzie na wieki słynąć, A grzeszni w Jego ziemi muszą zaginąć. Toć nasze prośby, Panie, to Ty chciej duszy Naszej k'myśli uczynić, to przyjąć w uszy: Broń sirot, broń upadłych; niechaj ubogim Człowiek śmierci podległy nie będzie srogim!