У нас вы можете посмотреть бесплатно Matecki i Woś: UJAWNIĆ FINANSOWANIE NGO'SÓW! или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Czy organizacje pozarządowe w Polsce powinny ujawniać źródła swojego finansowania? W kuluarach sejmowych poseł Dariusz Matecki rozmawia z posłem Michałem Wosiem oraz posłem Witoldem Tumanowiczem o konieczności wprowadzenia przepisów zwiększających transparentność NGO-sów, szczególnie tych otrzymujących fundusze z zagranicy. W materiale poruszono kluczowe kwestie: Jawność finansowania: Dlaczego obywatele mają prawo wiedzieć, kto stoi za kampaniami społecznymi i politycznymi? [11:15] Wpływy zagraniczne: Rola fundacji zagranicznych (m.in. niemieckich i amerykańskich) w kształtowaniu polskiej debaty publicznej oraz blokowaniu strategicznych inwestycji, takich jak energetyka jądrowa czy CPK. [07:32] Standardy europejskie i światowe: Porównanie planowanych rozwiązań do przepisów obowiązujących w USA czy na Węgrzech. [09:01] Kapitał w mediach: Czy media z dominującym kapitałem zagranicznym powinny być specjalnie oznaczane? [16:38] Ponadpartyjne porozumienie: Czy prawica zjednoczy się wokół tego postulatu w nadchodzących wyborach? [18:42] Zapraszamy do oglądania i dyskusji w komentarzach: Czy popieracie obowiązek informacyjny dla dużych fundacji i stowarzyszeń? #PolskaPolityka #NGO #Jawność #Suwerenność #FinansowanieNGO #Matecki #Woś #Sejm #Transparentność #interesnarodowy Dariusz Matecki: Dzień dobry państwu. Jesteśmy w kuluarach polskiego Sejmu. Mam nadzieję, że po 2027 roku będzie tu mniej posłów reprezentujących skrajny antypolonizm, jaki widzimy u dzisiejszej koalicji rządzącej. Jest ze mną poseł Michał Woś, były minister środowiska. Chciałbym porozmawiać o punkcie, który musi stać się fundamentem przyszłego programu prawicy: o jawności finansowania organizacji pozarządowych (NGO), szczególnie tych z zagranicy. Dziś widzimy ataki na wolne media, realizowane przez podmioty powiązane z zagranicznym kapitałem. Panie Ministrze, jaki był pierwotny pomysł na tę ustawę i czy wróci on w 2027 roku? Michał Woś: Uważam, że to musi być fundament. Porządna prawica powinna iść do wyborów z tym postulatem jako jednym z kluczowych. Środowiska konserwatywne mają już czarno na białym dowody na to, jak szerokim strumieniem płyną pieniądze z zagranicy do podmiotów, które są nietransparentne i prowadzą de facto akcje polityczne wymierzone w polski interes. Widzieliśmy to przy kampaniach wyborczych, widzieliśmy raporty NASK, które próbowano ukrywać. To, co dzieje się na Węgrzech z fundacjami Sorosa czy wpływy funduszy brukselskich, to tylko wierzchołek góry lodowej. Dariusz Matecki: Wspomniałeś o finansowaniu z różnych źródeł – od ambasad po korporacje. Czy jeśli fundusze płyną z Niemiec na takie inicjatywy jak Kampus Polska, to nie mamy do czynienia z podobnym mechanizmem, jak w przypadku wpływów rosyjskich? Michał Woś: To są różne poziomy, ale cel często jest podobny: wpływ na polską opinię publiczną. W 2020 roku, jako Minister Środowiska wspólnie ze Zbigniewem Ziobro, zaproponowałem projekt ustawy o jawności finansowania NGO. Wtedy, w dobie pandemii, nie zyskał on wystarczającej większości, ale w tej kadencji będziemy się go domagać ponownie. Dlaczego jako minister środowiska się tym zająłem? Bo przepisy unijne dotyczące ochrony przyrody są często wykorzystywane jako instrument lobbingu. Przykładem był Nord Stream 2 – tam Gazprom bezpośrednio finansował fundację „ochrony środowiska” w Meklemburgii, która de facto lobbowała za rurociągiem. W Polsce widzimy to samo przy próbach blokowania atomu, żeglugi na Odrze czy CPK. Nagłe protesty „aktywistów” pojawiają się tam, gdzie inwestycja może zagrozić np. interesom niemieckim. Dariusz Matecki: Jakie konkretnie rozwiązania zakładał Wasz projekt? Michał Woś: Zaproponowaliśmy trzy szczeble, aby nie obciążać małych organizacji. Koła Gospodyń Wiejskich czy OSP w ogóle by tego nie odczuły. Drugi poziom to organizacje z obrotem powyżej pół miliona złotych – one miałyby obowiązek dołączania do rocznego sprawozdania informacji o darczyńcach i projektach. Trzeci poziom, dla największych graczy, zakładał obowiązek oznaczania materiałów. Skoro Unia Europejska wymaga tablic informacyjnych przy budowie dróg, to dlaczego organizacje takie jak Greenpeace nie miałyby oznaczać swoich transparentów napisem: „Sfinansowano ze środków zagranicznych”? To fundamentalne prawo obywateli w demokracji – wiedzieć, kto płaci za daną narrację. Dariusz Matecki: A co z mediami? Mamy portale z ogromnym kapitałem zagranicznym, które tworzą narrację często zbieżną z interesami np. Niemiec.