У нас вы можете посмотреть бесплатно Wiosenne uznawanie ogierów w Szepietowie или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
10 marca 2026 roku w Podlaskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Szepietowie odbyło się Wiosenne Uznawanie Młodych Ogierów – jedno z pierwszych w roku wydarzeń dla hodowców koni z regionu i całej Polski. Podczas przeglądu komisja oceniała zwierzęta, które po uzyskaniu odpowiedniej liczby punktów mogą otrzymać licencję hodowlaną i zostać ogierami kryjącymi. Dla wielu hodowców to nie tylko formalna ocena koni, ale również okazja do pierwszego spotkania po zimie, wymiany doświadczeń i – co równie ważne – sprzedaży młodych ogierów. – W tym roku pierwsze nasze wydarzenie i zaczynamy oczywiście Wiosenną Aukcję Uznawania Ogierów. Dla nas jest to ważne, bo ci, którzy jeszcze nie mają ogierów, mogą przyjechać i kupić. To też takie pierwsze spotkanie po zimie. Możemy się zobaczyć, powymieniać informacjami, porozmawiać o hodowli – mówi Joanna Maksimowska, wiceprezes Wojewódzkiego Związku Hodowców Koni w Białymstoku. Aby ogier mógł zostać dopuszczony do hodowli, musi przejść szczegółową ocenę komisji. – Uznawanie ogiera służy temu, żeby dostał licencję. Komisja go ocenia i taki koń musi otrzymać odpowiednią liczbę punktów – minimum 79 w przypadku polskiego konia zimnokrwistego, a dla koni sokólskich nawet 80 punktów, jeśli mają kryć w programie hodowlanym – wyjaśnia Joanna Maksimowska. – Dopiero wtedy może być ogierem kryjącym i później kryć klacze zarodowe. Jak podkreślają hodowcy, droga do takiego momentu jest bardzo długa i zaczyna się na długo przed pojawieniem się źrebaka. – Najpierw musi być mama i tata. Samo urodzenie się źrebaka to już sukces. Drugi sukces to uznanie ogiera, a trzeci – sprzedaż. W dzisiejszych czasach to wcale nie jest łatwa sprawa – zauważa hodowca Leszek Turel. Podczas wydarzenia w Szepietowie hodowcy prezentowali swoje konie przed komisją oraz potencjalnymi kupcami. – Wszyscy hodowcy przyjechali zaprezentować swój dorobek hodowlany a niektórzy też sprzedać konie. Są też sympatycy hodowli, którzy przyjechali po prostu popatrzeć – mówi Bogusław Marchel. Zgłoszono ponad trzydzieści ogierów, choć nie wszystkie dotarły na miejsce.