У нас вы можете посмотреть бесплатно Maria Konopnicka "Parasol" или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Maria Konopnica "Parasol" Wuj parasol sobie sprawił. Ledwo w kątku go postawił, Zaraz Julka, mały Janek, Cap za niego, smyk na ganek. Z ganka w ogród i przez pola Het, używać parasola! Idą pełni animuszu: Janek zamiast w kapeluszu, W barankowej ojca czapce, Julka w czepku po prababce, Do wiatraka pana Mola!… A wuj szuka parasola. Już w ogrodzie żabka mała Z pod krzaczka ich przestrzegała: — Deszcz! deszcz idzie! Deszcz, deszcz leci! Więc do domu wracać, dzieci! Mała żabka, ta, na czasie Jak ekonom stary, zna się, I jak krzyknie: deszcz! — to hola! Trza tęgiego parasola! Lecz kompanja nasza miła Wcale żabce nie wierzyła. — Niech tam woła! Niech tam skrzeczy! Taka żaba!… wielkie rzeczy! Co nam wracać za niewola! Czy nie mamy parasola? Wtem się wicher zerwie srogi. Dzieci w krzyk, i dalej w nogi… Szumią trawy, gną się drzewa, To już nie deszcz, to ulewa; A najgorsza teraz dola Nieszczęsnego parasola. W górę gną się jego żebra, Deszcz go chlusta, jakby z cebra, Pękł materjał… Aż pod chmury Wzniósł parasol pęd wichury. Darmo dzieci krzyczą: Hola! Łapaj! Trzymaj parasola! Nie wiem, jak się to skończyło, Lecz podobno niezbyt miło; Żabki o tem może wiedzą, Co pod grzybkiem sobie siedzą; — Prosim państwa, jeśli wola, Do naszego parasola! — #wiersze #wiersz