У нас вы можете посмотреть бесплатно „Zmodyfikowany” Jeep spowodował śmierć 400 niemieckich żołnierzy w ciągu zaledwie jednego dnia. или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
#worldwar2 #ww2history #ww2 Dlaczego porucznik Lyle Bouck wymienił zdobyte niemieckie dowody osobiste na karabin maszynowy montowany na jeepie podczas II wojny światowej — i co się stało, gdy jego 18-osobowy pluton rozpoznawczy zmierzył się z 500 niemieckimi spadochroniarzami pierwszego dnia bitwy o Ardeny. Ta historia z II wojny światowej pokazuje, jak jedna improwizowana ciężka broń zmieniła losy krytycznej pozycji obronnej. 16 grudnia 1944 r. Porucznik Lyle Bouck, dwudziestoletni dowódca plutonu wywiadu i rozpoznania w 394. Pułku Piechoty, broniący wzgórza Lanzerath w Belgii. Pięciuset elitarnych niemieckich spadochroniarzy zbliżało się do jego osiemnastoosobowej jednostki z rozkazem oczyszczenia drogi dla 1. Dywizji Pancernej SS. Cztery dni wcześniej Bouck naruszył standardowy protokół rozpoznania, wymieniając zdobyte niemieckie dokumenty z oficerem artylerii pułku na jednego opancerzonego Willysa z karabinem maszynowym Browning M2 kalibru 50. W każdym podręczniku szkoleniowym napisano, że jednostki rozpoznawcze powinny unikać bezpośredniej walki i nigdy nie nosić ciężkiej broni. Dowódcy jego batalionów nazwali to nieautoryzowaną improwizacją. Wszyscy się mylili. To, co Bouck odkrył tego mroźnego poranka, nie polegało na przestrzeganiu doktryny rozpoznania. Chodziło o koncentrację siły ognia w sposób, który przeczył wszystkiemu, czego armia uczyła jednostki wywiadowcze. Niemieccy dowódcy sądzili, że mają do czynienia ze wzmocnioną amerykańską kompanią z wieloma ciężkimi broniami. W rzeczywistości napotkali osiemnastu strzelców i jedną improwizowaną obronę jeepem. To, co wydarzyło się później na grzbiecie Lanzerath, miało dowieść, że czasami łamanie zasad jest właśnie tym, co wygrywa bitwy. Ta improwizowana technika obronna nieoficjalnie rozprzestrzeniła się wśród odizolowanych jednostek amerykańskich podczas ofensywy w Ardenach, od załogi do załogi, zmieniając sposób, w jaki lekka piechota zajmowała pozycje obronne w obliczu przytłaczającej przewagi wroga. Historia tego, co osiemnastu żołnierzy dokonało za pomocą jednego niedozwolonego karabinu maszynowego, stała się jedną z najważniejszych akcji małych oddziałów podczas bitwy o Ardeny.