У нас вы можете посмотреть бесплатно Święcenia kapłańskie или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Trwa właśnie piąty miesiąc mojego kapłaństwa. I motto, które obrałem na mój obrazek prymicyjny: „Wzbudził On we mnie miłość przedziwną” (Ps 16, 3) nieustannie mnie zachwyca, bo trafia w samo sedno i opisuje jak Bóg działa w moim życiu. Dziś, gdy oglądam film z moich święceń, widzę jak bardzo jest ono aktualne. Cały czas jestem zadziwiany przez Boga i Jego miłość. Miłość, która działa w każdą stronę: w kierunku Boga, w kierunku drugiego człowieka i w moim kierunku. I gdy dzisiaj patrze na siebie to utwierdzam się w prawdzie, którą odkryłem w czasie mojej formacji seminaryjnej, a która wydaje mi się jedną z najtrudniejszych prawd, które w swoim życiu człowiek musi przyjąć. Te ostatnie miesiące mojego życia były i piękne, i trudne. Ale Bóg jest ze mną każdego dnia. Ja, tak samo jak moi bracia i siostry chrześcijanie, jestem i dobry, i zły. Chcę i świętości, i grzechu. Można nazwać to hipokryzją i pewnie będzie to prawdą, ale tacy właśnie jesteśmy. I w każdym tym doświadczeniu jest Bóg. I Bóg kocha mnie jako hipokrytę, i kocha mnie jako dobrego i złego, jako pragnącego świętości i grzechu. Bo to cała prawda o mnie. I dostrzega to też w mojej krótkiej kapłańskiej posłudze. Bo jednocześnie głoszę i grzeszę. Przywołuje do Boga i zachęcam do modlitwy, ale też sam mam z nią problemy. To jest prawda o mnie i mogą ją przyjąć albo odrzucić, ale Bóg przyjmuje mnie w całości. Ksiądz Biskup Wiesław Śmigiel w czasie homilii powiedział, że dzisiaj bardzo potrzeba odtruwania dusz, wypędzania złych duchów, a więc po pierwsze uznania całej prawdy o mnie i o przedziwnej miłości Boga. I dziękuję dziś Boga za to, co Ksiądz Biskup powiedział na koniec tej homilii: „Przed wami trudne zadanie, ale towarzyszy wam obietnica Jezusa Chrystusa, że będzie z wami w każdej sytuacji. (…) a wasz trud z czasem zamieni się w radość. Zatem drodzy przyjaciele, odważnie i radośnie, ale też z pokorą, ruszajcie w drogę. Wyrzucać złe duchy, leczyć, cierpliwie nauczać, ale też i słuchać. Sprawować święte sakramenty, które umacniają i uzdrawiają. Ruszajcie w drogę, aby dawać świadectwo o potędze i wielkości Boga. Amen”. Chciałbym, aby te słowa u kresu mojego życia były jego opisem. Dzisiaj, gdy już kilka miesięcy żyje we wspólnocie parafialnej św. Maksymiliana Kolbego w Grudziądzu, widzę konkretne twarze ludzi, z którymi każdego dnia mam wyruszać w tę właśnie drogę. Dzięki Ci, Panie, za Twoją przedziwną miłość!