У нас вы можете посмотреть бесплатно Stanisław Jachowicz - Chłopczyk wśród drogi или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Szedł chłopczyk z książkami, bardzo mu ciężyły Ten ciężar nie wszystkim zarówno jest miły, Kazali, cóż robić? iść musiał do szkoły. «Stój — z płaczem przemówił do lecącej pszczoły — Stój, pszczółko, na chwilę i pomów z dzieciną: Tyś sobie wesoła… mnie z oczu łzy płyną. Ja idę do szkoły, tam człowiek surowy, Ni tam się uśmiechnąć, ni tam z kim rozmowy Wstrzymaj się, pszczółeczko, przychylne wskaż oko Nauczysz mnie może tak latać wysoko». A pszczółka mu rzekła: — «Wstrzymać się nie mogę, Powinność mnie wzywa, spieszę w dalszą drogę. O! muszę dokończyć mego plastru miodu, Gdy zima nadejdzie, zginęłabym z głodu. Jak piękną pogodę zesłały nam nieba! Bądź zdrów mój chłopczyku, korzystać z niej trzeba». Wtem leci jaskółka, a chłopczyk ją goni, I znowu ze łzami przemawia do niej: «Wstrzymaj się jaskółko, i zabaw się ze mną, Ja ciebie tak lubię, trzeba być wzajemną». «Nie, dziecię kochane, wstrzymać się nie mogę. Powinność mnie wzywa, spieszę w dalszą drogę. Mam wielu przyjaciół i wieść im przynoszę, Że się już wiośniane zbliżają rozkosze. Niech się tej pociechy dowiedzą odemnie; Nie, nie mogę chwili tracić nadaremnie». I stanął jak wryty ów chłopczyk zdumiały, I znowu mu z oczu łez krople padały, I znowu szedł zwolna… Wtem brytan wypada. «Mój ty psie kochany! — chłopczyna powiada — Czy się też pozwolisz przybliżyć dziecinie? Ja w tobie pociechę pokładam jedynie; Nie cierpię tych książek. .. już ręce zdrętwiały, Bodajto się bawić! swawolić dzień cały! O! jakże to wasze przyjemne jest życie: Biegacie swobodnie i nic nie robicie». «O bardzo się mylisz — rzekł bryś do chłopczyka — Czy widzisz opodal na polu rolnika?» «No widzę!» — To pan mój, pracuje on w pocie; Lecz i ja mu ulgę przynoszę w robocie. Tak, wielkiej odemnie doznaje pomocy: On wstaje ze świtem, ja nie śpię i w nocy, Ja czuwam, by jego nie zmarniał majątek, I każdy troskliwie obejrzę zakątek, I wołu przebudzam, co ziemię tę orze, By plenne dla ludzi zrodziło się zboże. Tak, pracą się wszystko na świecie ustala, Gdy głód nam zagraża, praca go oddala, A każdy przy pracy tak czerstwy, wesoły; O! porzuć lenistwo, idź dziecię do szkoły» Całość czytaj na: https://wolnelektury.pl/katalog/lektu...