У нас вы можете посмотреть бесплатно Betonowe Legiony - Bateria 1% (Official Audio) или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Co czujesz, gdy na ekranie telefonu wyświetla się 1%? Witaj w rzeczywistości, gdzie każda kreska baterii jest cenniejsza niż tlen, a Twoje życie wisi na przetartym kablu od ładowarki. 🎧Posłuchaj: https://too.fm/gw8ano1 🧱🛡️🔥Dołącz do Legionu! #polishmetal #heavymetal #industrialmetal #lowbattery #techmetal #storytelling #betonowelegiony Lyrics: To się nie dzieje... nie teraz! Ekran przygasł, jakby mdlał mi na rękach Ostatnia kreska, co za udręka! Mówię do niego: "Wytrzymaj do domu!" On milczy głucho, nie ufa nikomu Pasek na górze krwawi czerwienią Wszystkie kolory życia w szarość się mienią Zaraz mi zamknie okno na świat Zostanę sam - dwadzieścia parę lat Bateria jeden procent! Mój świat się kończy, życiowy impotent! Proszę o kabel, o miedź, o prądowy dar Zanim spłonę jak ten cyfrowy żar Serce mi bije w rytmie spadających procentów W tym telefonie jest suma moich talentów Bez niego jestem tylko pustym wpisem w rejestrze! Bateria jeden procent - zaraz mnie nie ma w eterze! Mapa stanęła, kropka nie mruga Droga do celu strasznie się dłuży Nie wiem, czy skręcić czy iść prosto w las Bez GPS-u zatrzymał się czas Chciałem zapłacić za kawę zegarkiem Zdechł mi na nadgarstku z cichym warknięciem Portfel mam w chmurze, a chmura jest w niebie, poza zasięgiem Zaraz się zmienię w bio-odpad, analogowe nic Bateria jeden procent! Mój świat się kończy, życiowy impotent! Proszę o kabel, o miedź, o prądowy dar Zanim spłonę jak ten cyfrowy żar Serce mi bije w rytmie spadających procentów W tym telefonie jest suma moich talentów Bez niego jestem tylko pustym wpisem w rejestrze! Bateria jeden procent - zaraz mnie nie ma w eterze! Powerbank pusty, zapomniany w torbie Telefon sapie: "Gorzej się czuję..." Nie wrzucę fotki, nie sprawdzę co u kogo Idę przez miasto taką dziwną nieznaną drogą... do domu Ludzie na pasach nie znam ich twarzy Bez filtra każdy się brzydszy wydaje! Patrzę na rękę, a tam czarna szybka Zdechła mi w dłoni moja słodka rybka Ekran zgasł. Cisza Słyszę własne myśli - co to za hałas?! Nie mam powiadomień - czy ja jeszcze żyję? Czy bez zasięgu puls w ogóle bije?! Czy ja istnieję, gdy nie mam lajków? Czy jestem tylko bohaterem starych bajek?! Bateria zero procent! Mój świat się skończył, ciemność i trwoga Właśnie zgasło światełko, ekran jest zimny Jestem offline, zupełnie bezwinny! Miałem mieć kontakt, miałem mieć wszystko A teraz patrzę w czarną otchłań w swe własne nazwisko Nic nie kliknę, nic nie powiem Zostałem tylko z własną galaretą w głowie! Szukam gniazdka Gdziekolwiek Za łyk prądu oddam nerkę... honor... wszystko! Tylko mnie włączcie! Znowu!