У нас вы можете посмотреть бесплатно Ballada o białym rycerzu z Ursusa dla dorosłych (Slavic Folk Metal) + TEKST или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Epicka, absurdalna i bezkompromisowa opowieść z polskiej wsi, gdzie ciągnik staje się rumakiem, a zwykły chłop - białym rycerzem. „Ballada o białym rycerzu z Ursusa” to połączenie Slavic Folk Metalu, wiejskiego folkloru, czarnego humoru i surowej energii, okraszonej mocnym językiem. ⚠️ UWAGA: Utwór zawiera wulgarny język i treści niecenzuralne — tylko dla widzów z dystansem i poczuciem humoru. Podoba Ci się to co robimy? ✔️ Wesprzyj nas na: https://suppi.pl/bloodandoak 💬 Napisz w komentarzu: Jak odbierasz tę mroczną interpretację? Czy chcesz więcej metalowych wersji klasyki stworzonych przy pomocy AI? 👍 Zostaw lajka, jeśli czujesz tę energię! 🔔 Subskrybuj kanał, żeby nie przegapić kolejnych utworów łączących poezję, mrok i technologię! 📢 Udostępnij ten kawałek - niech duchy dawnych poetów znów przemówią przez metalowe dźwięki! Tekst piosenki "Wincenty Erazm Bolek - Wiersz o traktorach i kiełbasie. Szanse i zagrożenia. Poemat liryczny." " A jednak wojna! Już nad geesem Wznosi się okrzyk rozpaczy Nie będzie chlania, nie będzie wesel Szczęśliwych też nie zobaczysz Matka w ramionach tuli swe dziecko Spłoszone rykiem traktora Ja przeżuwając swą mazowiecką Spokojnie czekam na torach W ostatniej chwili ruszam z kopyta Pociąg urywa mi zderzak Kocham emocje, adrenalinę Czuję się k…wa jak zwierzak Mój ciągnik bestia wzbudza tumany Kurz gryzie i szczypie w oczy Ja na traktorze jak rycerz biały Spełnił się sen mój proroczy K…wa jak pędzi, łeb mi urywa W brzuchu kiełbasa leży Silny i piękny nad kierownicą Dziś jestem jak pułk żołnierzy Łyk metanolu, przecieram czoło Nadszedł już czas pojedynku Dokoła wsi zataczam koło Tadzik już czeka na rynku Tadzik, ech Tadzik, mój wróg okrutny Na myśl samą piana mi z pyska Toczy się rzeką jadu i trutki Złowieszczo kieł w pysku błyska Toczę się z górki niczym huragan Pęd zdziera blachy z maszyny O! Wpier….em się w Zośki stragan Na którym miała pierzyny! Pierzchają ludzie, wyją zwierzęta Istny to jest Armagedon Ja teraz pędzę dwa razy szybciej Bo wyjechałem na beton Beton prowadzi jak w tańcu Krycha Mknę nim jak po autostradzie Przede mną gloria, chwała, zwycięstwo O, w końcu zbliża się Tadzik Cios gumofilcem – ryczę z zachwytu Wróg mój aż fiknął na glebę Skaczę obunóż na jego klatę Już nie zatrzymam siebie „Tadzik, ej Tadzik, ty chamie pusty Nadszedł już kres twoich rządów” Kaloszem cisnę na jego czoło Rzeźbiąc w nim długi wąwóz „Viktoria! Vivat! Jutrzenka swobody!” Krzyczą podpici kolesie Przez wieki jeszcze o tym legendy Będą krążyć po lesie" #SlavicFolkMetal #FolkMetal #MetalPolski #Ursus #Ballada #MetalZHumorem #WiejskiMetal #18plus #PolskiMetal