У нас вы можете посмотреть бесплатно Choin - Pod (prod. Andrzej Dybiec) или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Utwór z albumu 'In Persona' pt. Pod. Zamówienia możecie składać na http://dfkt.pl/ FACEBOOK: / defektoficjanie BOOKING KONCERTÓW: defektofficial@gmail.com In Persona to mocno osobisty, solowy projekt. Włożyłem w to kawał swojego serducha, wszystkie pokłady pasji. Opowiada o burzliwym okresie w moim życiu, o wszystkich doświadczanych stanach emocjonalnych. Sam je przerobiłem, nie ma tu miejsca na historie bez pokrycia. W drodze kolejne albumy, także obserwujcie nasz kanał. Ciągły rozwój kochani! Pamiętajcie! Dzisiejsze ponad to jutrzejsze pod ;) Sprawdzajcie numery, a jeśli materiał wam siada, zapraszam do kupna krążka! Album: In Persona Premiera: 30.11.2018 Tytuł: Pod Rap/Tekst: Choin Producent: Andrzej Dybiec / andrzejdybiec Mix/Master: Zbylu / zbylubeatz Nagrania: Zbylu/Nadstudio / nadstudio Scratch/cuts: OBRcws Okładka/Grafiki na media społecznościowe: Cezary Szewczyk Zdjęcia: Kamil Banaszek =============================== TEKST To trwa pod tobą, nad tobą czy obok Chwile jak klątwa czy słodkie jak owoc Ciche historie, nie odda ich słowo Czy głośne histerie gdy pędzisz jak robot Masz tu monolog lub jak wolisz podróż Nie piję z lustrem, miałem z nim wiele rozmów Masz swoje to pozdrów jak to twój przyjaciel, a teraz pozwól, że cofniemy się w czasie Czy to ktoś obcy czy jeszcze Ty Jutro postrzegasz jak złowieszcze sny Oczy wysuszone, wyzbyte marzeń Nie pamiętasz jak smakują łzy te nawet Wypruty z emocji, wypluty jak orbit Wyrzuty sumienia to wymysł teorii Wyczerpany umysł nie skupia uwagi lecz wydzierasz myśli by ktoś zauważył Ref. Czy to ktoś obcy czy jeszcze Ty Szkoda zachodu Czy to ktoś obcy czy jeszcze Ty Pod taflą lodu Ktoś Cię zranił to teraz Ty ranisz Ktoś zabawił się tobą i krwawisz Mówisz teraz, że dobrze się bawisz I wciskasz ludziom brudny klawisz Ciebie też dopadło domino Popchnęło złą siłą pomimo twej troski Jeśli chodzi o miłość to pościsz By nad wyraz ominąć te mdłości Wszędzie czai się pułapka Wszystko może zabić, liczy się dawka Pewne jedno, że wszystko niepewne A gdy wszystko jedno to wszystko blednie Piksele w rozsypce Jak pierwszy belweder, powojenny obraz Piksele w rozsypce Nie ma mnie, nie myślę, każdy dzień jak klątwa W pionie czy w poziomie, pod czy na poziomie, z pionu znów w poziomie, czy to koniec po ziomie? Na ukos i na krzyż, to w pionie czy w poziomie? pewny tylko koniec, bo koniec jest w poziomie I tak w życiu się układam jak do snu Ta bezsenność mnie zabija, liczę do stu Tylko mury widzę wszędzie zero mostów Mur zatrzyma z mostu w ogień mogę skoczyć tak po prostu I tak w życiu się układam jak do snu Ta bezsenność mnie zabija, liczę do stu Tylko mury widzę wszędzie zero mostów Mur zatrzyma, z mostu w ogień mogę skoczyć tak po prostu Czy to ktoś obcy czy jeszcze Ty Jutro postrzegam jak złowieszcze sny Oczy wysuszone wyzbyte marzeń Nie pamiętam jak smakują łzy te nawet Wypruty z emocji, wypluty jak orbit Wyrzuty sumienia to wymysł teorii Wyczerpany umysł nie skupia uwagi lecz wydzieram myśli by ktoś zauważył Ref.