У нас вы можете посмотреть бесплатно TŁUSTY FIT CZWARTEK | Faworki | Z HEFTU MOJEJ OMY ODC. 7 или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Kochani, w najnowszym odcinku „Z heftu omy” wjechał klasyk nad klasyki – faworki. I to nie byle jakie, tylko robione z mamą. Czyli wiadomo – będzie śmiech, będzie gadanie i będzie „Ewelina, nie tak!” 😂 Na początku oczywiście grzecznie: 1/2 łyżeczki soli, 1/2 szklanki śmietany 18%, szczypta proszku do pieczenia, łyżka spirytusu (do ciasta, podkreślam! 😅), a na koniec cukier puder jak śnieg w lutym. Ale potem zaczęło się prawdziwe show. Robiłyśmy test chrupkości – taki oficjalny. Każda brała swojego faworka i było: chrup! Cisza. I zaraz: „Słyszałaś?!” No słyszałam! Jakby ktoś gałązkę złamał 😄 W międzyczasie powadziłyśmy się z dziesięć razy. O wszystko. O grubość ciasta, o temperaturę oleju, o to czy już wyciągać czy jeszcze chwilę. Dwa razy wymieniłyśmy nudylkula, czyli wałek, bo oczywiście „ten lepiej leży w ręce”. Każda miała swój pomysł na kształt – ja bardziej fantazyjnie, mama klasycznie, równo, jak od linijki. I wiecie co? Nieważne kto miał rację. Wyszły przepyszne. Złociste, lekkie, tak kruche, że cukier puder leciał wszędzie – po blacie, po stole, chyba nawet po psie 😂 To jest taki odcinek, gdzie oprócz przepisu dostajecie coś więcej – nasze przekomarzanie, wspólne śmianie się i ten moment, kiedy obie stoimy nad talerzem i mówimy: „Dobra, jeszcze jednego i koniec”. (Nigdy nie jest koniec). Musicie ich spróbować. Serio. Zróbcie w domu, pokłóćcie się trochę o kształt – to podobno pomaga na smak 😄 I dajcie znać, czy przeszły Wasz test chrupkości!