У нас вы можете посмотреть бесплатно O.S.T.R. - Eden - feat. Cadillac Dale, prod. Killing Skills & Vinyl Frontiers или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Kup album "Instrukcja Obsługi Świrów": https://www.instrukcjaobslugiswirow.pl Playlista Spotify: This Is O.S.T.R.: https://spoti.fi/2PGjvzG KONCERTY O.S.T.R. 506035847; ostr@asfalt.pl Produced by Killing Skills & Vinyl Frontiers Mixed and mastered by Killing Skills #OSTR #Eden #instrukcjaobsługiświrów --- Video Credits: Pweee3000 / pwee3000 PC 2019 Asfalt Records --- Powoli, bezwładnie odpadam na asfalt. Rozbity na części, #Szklana pułapka. Los z listy mnie skreślił – dramat czy farsa? Czas kolejny oddech skraca jak astma. Pytam sam siebie: to zdrada, czy karma? Po tamtej stronie, jak Anna Jantar. W myślach modlitwa powraca jak mantra. Już wierzę, że to jest mój koniec, więc unoszę głowę dumnie do światła. Gdybym był w niebie, zrobiłbym taką imprezę, Że sam Bóg jarałby jointy, popijał Henny, zaliczał sztuki, nie patrząc za siebie. Posypane śniegiem, anioły w kolejce po wieczne zbawienie. W kieliszki polany Belweder, półnaga Aaliyah wywołuje dreszcze spojrzeniem. Dziewczyny w bikini plus basen i Moët, tańce na stole Niejeden chciałby wziąć taką na chatę – melanż z pełnym rozmachem we dwoje. Biggie z Tupakiem w rajskim ogrodzie z Jezusem skręcają i puszczają w obieg. Święty Piotr patrzy zza chińskich powiek, Spokojnie sącząc whisky na lodzie. Przy barze, wsłuchana namiętnie w muzykę, Marilyn Monroe. Na scenie Aniołki Charliego, a zamiast ochrony tancerki go-go. Na kanapie Elvis prosi Lennona, by przestał marudzić i napełnił bongo. Gdybym był w niebie, rozkręciłbym taką imprezę, że sam byś w kalendarz pierdolnął. (Ref.) There’s a party up in heaven There’s a party up in heaven There’s a party up in heaven You ain’t gotta cry for me Up in heaven is where I wanna be.....oh yeah! There’s a party up in heaven There’s a party up in heaven There’s a party up in heaven We gon party in the afterlife We all wanna go to heaven But we don’t want to die Amen! Mówili, że Jezus mnie kocha. A teraz z nim siedzę przy jednym pokerze i widzę, jak z Joplin pudruje nosa. Pół litra z Niemenem – patrzymy na siebie. Wybuchamy śmiechem, jakby ktoś dodał coś do papierosa Widać, kto czego próbuje po oczach. Whitney Houston rażona prądem. Houston, znów mamy problem. Jackson się przysiadł i pyta, czy wszystko z nią dobrze, Dziewczyna się lubi zapomnieć. Najlepsze kluby pod słońcem. Anielskie sztuki, strzelają szampany. Pozwól się zgubić, zaburzyć proporcje. Z kieliszkiem w ręku tętnię zbawieniem. Mam bekę, widząc, jak Bóg kombinuje, kogo by wziął jeszcze chętnie do siebie. Gdybym był w niebie, rozkręciłbym taką imprezę, Że sam byś się prosił o trumnę, modlitwę i szybką wysyłkę duszy z adresem na eden. (Ref.) There’s a party up in heaven There’s a party up in heaven There’s a party up in heaven You ain’t gotta cry for me Up in heaven is where I wanna be.....oh yeah! There’s a party up in heaven There’s a party up in heaven There’s a party up in heaven