У нас вы можете посмотреть бесплатно Testujemy rower Engwe N1 Air - elektryczny karbon w najlepszej cenie или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Engwe N1 Air to jeden z najlżejszych rowerów elektrycznych, jaki miałem okazję testować. N1 Air ma miejskie opony i klasyczną linię karbonowej ramy, przez co na pierwszy rzut oka trudno zauważyć, że to w ogóle rower elektryczny. Jego waga to zaledwie 17,8 kilograma z baterią, czyli mniej niż połowa ciężaru poprzedniego elektryka, którego testowaliśmy. To ogromna zaleta dla osób mieszkających w blokach bez windy albo chcących przewieźć rower na dachu samochodu. W listopadowej promocji N1 Air kosztuje 6609 złotych w wersji z hamulcami hydraulicznymi, a poza promocją 7479 złotych. W tej kwocie trudno znaleźć zwykły rower z karbonową ramą. Trzeba jednak pamiętać, że osprzęt, taki jak przerzutka, pochodzi z niższej półki. Nie przeszkadza to jednak tak bardzo, jak w klasycznym rowerze, bo dzięki wspomaganiu silnika potrzeba szybkiej i precyzyjnej zmiany biegów pod obciążeniem nie jest taka kluczowa. Engwe N1 Air spełnia wszystkie europejskie normy. Silnik o mocy dwustu pięćdziesięciu watów wspomaga jazdę do prędkości dwudziestu pięciu kilometrów na godzinę i działa wyłącznie podczas pedałowania. Kluczowa jest obecność czujnika momentu obrotowego. Ten system nie tylko wykrywa, że pedałujemy, ale też jak mocno naciskamy pedały. Dzięki temu jazda jest naturalna i wyjątkowo płynna. Bateria o pojemności dziesięciu amperogodzin jest wbudowana w ramę, ale można ją wyjąć otwierając zamek kluczykiem. Podczas jazdy komputer pokładowy pokazuje prędkość, poziom wspomagania, stan baterii oraz pokonane kilometry. Do dyspozycji jest także aplikacja w telefonie, która dostarcza dokładny procent naładowania baterii i pozwala skonfigurować funkcje takie jak blokada czy alarm. Można w niej także ustawić strefę, po opuszczeniu której otrzymamy powiadomienie. Wrażenia z jazdy są bardzo dobre. Pozycja jest miejsko–sportowa, wygodna na codzienne dojazdy do pracy lub szkoły. Miejskie opony zapewniają niskie opory toczenia i pozwalają na komfortowa jazdę także bez wspomagania. Trzeba jednak liczyć się z tym, że bez amortyzacji i z wysokim ciśnieniem w oponach wyraźnie odczujemy wszystkie nierówności i przeszkody. Na drogach leśnych czy polnych da się jechać, ale wyboje czuć zdecydowanie bardziej niż na rowerze z amortyzatorem i grubszymi oponami. Z kolei hydrauliczne hamulce, dostępne w droższej wersji, oferują bardzo dobrą siłę i precyzję działania. Zasięg deklarowany przez producenta wynosi sto kilometrów. W praktyce i przy miejskim stylu jazdy na średnim poziomie wspomagania można osiągnąć około sześćdziesięciu lub siedemdziesięciu kilometrów, a na maksymalnym wspomaganiu niewiele ponad pięćdziesiąt. To dobry wynik jak na tak lekką konstrukcję. Do minusów Engwe N1 Air zaliczam zbyt cichy alarm przeciwkradzieżowy oraz tylne światło, które nie jest podłączone do głównej baterii i komputera sterującego. Aktywuje się automatycznie, gdy wykryje zmrok i ruch, a ładuje własną baterię za pomocą panelu fotowoltaicznego. Rowerzysta nie ma jednak kontroli nad jego działaniem. Podsumowując, Engwe N1 Air to rower, który łączy ultraniską wagę, karbonową ramę, naturalne i zaawansowane wspomaganie oraz dobry zasięg. Ma swoje słabsze punkty, jak podstawowy model przerzutki czy niezbyt mocne oświetlenie, ale stosunek ceny do możliwości jest wyjątkowo korzystny. To świetna propozycja dla osób, które chcą roweru elektrycznego wiernie przypominającego klasyczny rower, a jednocześnie muszą często nosić go po schodach lub bez problemu transportować samochodem mocując w dedykowanym uchwycie do przewozu rowerów. W swojej kategorii cenowej to propozycja niemal bezkonkurencyjna.