У нас вы можете посмотреть бесплатно Państwowy (prod. Polak Records) или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
„Państwowy” to piosenka narracyjna opowiadająca absurdalną historię awansu, autorytetu i systemu, który sam nadaje znaczenie temu, co brzmi znajomo i bezpiecznie. Utwór operuje groteską i przerysowaniem, przedstawiając fikcyjny świat, w którym zwykłe sytuacje urastają do rangi narodowego mitu. Ta piosenka została stworzona wyłącznie w celach humorystycznych i satyrycznych. Wszystkie zawarte w niej treści są elementem artystycznej ekspresji i nie mają na celu promowania nienawiści, dyskryminacji ani obrażania kogokolwiek, niezależnie od poglądów, orientacji seksualnej czy tożsamości płciowej. Jeżeli którykolwiek fragment utworu może wydać się kontrowersyjny, prosimy pamiętać, że jest to świadoma forma żartu, groteski i autoironii, a nie dosłowny ani rzeczywisty przekaz. Szanujemy różnorodność, równość i prawo do bycia sobą. Ten materiał jest fikcją artystyczną i satyrą - nie odnosi się do prawdziwych osób ani wydarzeń i nie ma na celu nikogo obrażać. Zachęcamy do słuchania z dystansem i przymrużeniem oka. Tekst [Zwrotka 1] Z urzędu wyszedłem trochę zmęczony, Numerek był duży, a czas stracony. Pani spojrzała, powiedziała „brakuje”, Ale nie wiedziała, czego dokładnie. Na korytarzu stali ludzie cicho, Każdy coś wiedział, ale nie do końca. Jeden powiedział, że tak tu zawsze, Drugi, że kiedyś było gorzej. [Zwrotka 2] Pod urzędem ktoś mnie zapytał szeptem, Czy wiem, jak to załatwić szybciej. Powiedziałem, że wiem, choć nie wiedziałem, I nagle wszyscy zaczęli słuchać. Ktoś mi podał kawę w plastikowym kubku, Ktoś powiedział „pan się zna”. Usiadłem na schodach i mówiłem głośno, A ludzie kiwali głowami. [Refren] Państwowy jestem, z nadania chwili, Nie wiem dlaczego, ale tak wyszło. Siedzę i mówię, jak trzeba żyć, A wszyscy mówią, że ma to sens. Państwowy jestem, bez legitymacji, Bez funkcji, bez pieczątki. Wystarczy, że mówię pewnym głosem, Reszta układa się sama. [Zwrotka 3] Przyszli z osiedla, przyszli z gminy, Ktoś nagrał mnie telefonem. Powiedzieli, żebym mówił dalej, Bo brzmi to znajomo i bezpiecznie. Nadałem nazwę temu, co mówię, Nazwaliśmy to „rozsądkiem”. Nie było zasad, tylko zdania, Które każdy już znał wcześniej. [Zwrotka 4] Zadzwonili z miasta, potem z regionu, Zapytali, czy mogę przyjechać. Powiedziałem, że mogę, jeśli trzeba, I że najlepiej bez konkretów. Na sali wisiał orzeł krzywo, Ale nikt go nie poprawił. Powiedziałem, że to symbol, I wszyscy zapisali. [Refren] Państwowy jestem, z nadania chwili, Nie wiem dlaczego, ale tak wyszło. Siedzę i mówię, jak trzeba żyć, A wszyscy mówią, że ma to sens. Państwowy jestem, bez legitymacji, Bez funkcji, bez pieczątki. Wystarczy, że mówię pewnym głosem, Reszta układa się sama. [Zwrotka 5] Kiedy zapytali, co dalej będzie, Powiedziałem, że zobaczymy. Kiedy zapytali, kto za to odpowie, Powiedziałem, że wszyscy po trochu. Nikt nie był zły, nikt nie był pewny, Ale wszyscy klaskali. Bo mówienie bez odpowiedzi Brzmiało bardzo znajomo. [Outro] Siedzę teraz i myślę głośno, A kraj słucha uważnie. Nie wiem, jak do tego doszło, Ale mówią, że jestem potrzebny. Państwowy.