У нас вы можете посмотреть бесплатно Przemysław Gintrowski - Prolog | Tekst или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Tekst: Zbigniew Herbert Muzyka: Przemysław Gintrowski On Komu ja gram? Zamkniętym oknom klamkom błyszczącym arogancko fagotom deszczu – smutnym rynnom szczurom co pośród śmieci tańczą Ostatni werbel biły bomby był prosty pogrzeb na podwórzu dwie deski w krzyż i hełm dziurawy w niebie pożarów wielka róża Chór Na rożnie się obraca cielę. W piecu dojrzewa chleb brunatny. Pożary gasną. Tylko ogień ułaskawiony wiecznie trwa. On I zgrzebny napis na tych deskach imiona krótkie niby salwa „Gryf ” „Wilk” i „Pocisk” kto pamięta spłowiała w deszczu ruda barwa Praliśmy potem długie lata bandaże. Teraz nikt nie płacze chrzęszczą w pudełku po zapałkach guziki z żołnierskiego płaszcza Chór Wyrzuć pamiątki. Spal wspomnienia i w nowy życia strumień wstąp. Jest tylko ziemia. Jedna ziemia i pory roku nad nią są. Wojny owadów – wojny ludzi i krótka śmierć nad miodu kwiatem. Dojrzewa zboże. Kwitną dęby. W ocean schodzą rzeki z gór. On Płynę pod prąd a oni ze mną nieubłaganie patrzą w oczy uparcie szepczą słowa stare jemy nasz gorzki chleb rozpaczy Muszę ich zawieźć w suche miejsce i kopczyk z piasku zrobić duży zanim im wiosna sypnie kwiaty i mocny zielny sen odurzy To miasto – Chór Nie ma tego miasta Zaszło pod ziemię On Świeci jeszcze Chór Jak próchno w lesie On Puste miejsce lecz wciąż ponad nim drży powietrze po tamtych głosach * Rów w którym płynie mętna rzeka nazywam Wisłą. Ciężko wyznać: na taką miłość nas skazali taką przebodli nas ojczyzną #PrzemysławGintrowski #Gintrowski #Prolog