У нас вы можете посмотреть бесплатно Tomasin - Krok od śmierci (Prod. Bodziers ON) или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
"Krok od śmierci" to manifest nieugiętości i walki o swoje miejsce w życiu. To przypomnienie, że nawet w najtrudniejszych momentach trzeba trzymać się jak najdalej od ostateczności i nie odbierać sobie szans na lepsze jutro. Każdy krok to wybór, by iść dalej. Muzyka: Bodziers ON Rap/tekst - Tomasin Mix i master - Raczej/Studio Raka oraz Bodziers ON Klip - Cembra Stuff Tomasin https://linktr.ee/tomasin00 Bodziers ON https://linktr.ee/b_sonic ___________________________________________________________ TEKST: Ref. Mam tylko jedną kartę, tak naprawdę żyć trzeba, walczę o motywacje byle nie wypuścić jej z rąk, trzymam blisko tych, na których mogłem zawsze polegać, dla których trzymam serce otwarte jak dom. Bo wiem do czego prowadzi niemoc i gdzie można zajść, jak serce zalewa beton, jak zmienia się twarz, jak człowiek nie jest sobą, jak władze przejmuje strach, wszystkich jednakowo traktuje czas, nie odbieraj sobie szans. Zw.1 Prawie leżałem w grobie, nie ciałem a w głowie, tracąc kompletnie wiarę w siebie, wiem, nie jestem bogiem, za długo w mętnej wodzie to i przestajesz oddychać jak człowiek jest dla siebie wrogiem w końcu pęknie psycha, I tak mijał rok, dwa, całe życie nie mówiłem o uczuciach, sorry, miałem je w zeszycie nauka nie poszła w las, szanowano ciszę w domu, aż nadszedł czas, że i do mnie kryzys przyszedł. zamiana ról, rozdarty w pół, nieobecny karty na stół albo uciekasz przed tym, biłem głową w mur nieraz, sam nie wiem co jeśli, jedyna myśl o dzieciach, trzymała na powierzchni, nie dałem się skreślić samemu sobie, Choć w głowie mętlik - film jak badtrip, co by się nie działo rozkładało mnie na części, gdziekolwiek nie pójdę byle krok od śmierci, ref Mam tylko jedną kartę, tak naprawdę żyć trzeba, walczę o motywacje byle nie wypuścić jej z rąk, trzymam blisko tych, na których mogłem zawsze polegać, dla których trzymam serce otwarte jak dom. Bo wiem do czego prowadzi niemoc i gdzie można zajść, jak serce zalewa beton, jak zmienia się twarz, jak człowiek nie jest sobą, jak władze przejmuje strach, wszystkich jednakowo traktuje czas, nie odbieraj sobie szans. (Nie odbieraj sobie szans) (Nie odbieraj sobie) Zw 2 W takich chwilach nie ma leku na zatrucie duszy, bo jak coś siedzi w człowieku, nic nie mówi, w sobie dusi czarne scenariusze, w końcu na łeb sufit runie, nawet się nie starasz wrócić, ciężej balast unieść bo jak się coś psuje to wszystko naraz, na wejściu, zostajesz sam, tylko marazm wisi w powietrzu, ciężki klimat - zima, kisi się w sercu coś co wybija w nieoczekiwanym czasie i miejscu, nie znajdę Ci recepty, by mogła pomóc, mi pomogły teksty, gdy nie znalazłem pomocy w domu, taka forma ucieczki, choć nie ucieknę i tak, jestem wdzięczny, że nawet wtedy chciało mi się pisać, dzisiaj przesiąknięty dźwiękiem jak Bez Cenzury jak Evidence, pewny siebie idę rozwiać czarne chmury, i choć zaskoczy mnie nieraz, rozłoży na części, gdziekolwiek nie pójdę byle krok od śmierci, ref Mam tylko jedną kartę, tak naprawdę żyć trzeba, walczę o motywacje byle nie wypuścić jej z rąk, trzymam blisko tych, na których mogłem zawsze polegać, dla których trzymam serce otwarte jak dom. Bo wiem do czego prowadzi niemoc i gdzie można zajść, jak serce zalewa beton, jak zmienia się twarz, jak człowiek nie jest sobą, jak władze przejmuje strach, wszystkich jednakowo traktuje czas, nie odbieraj sobie szans.