У нас вы можете посмотреть бесплатно Mroku - Nasza klasa или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Kup preorder https://limitowanelinie.pl Rap/tekst: Mroku / mrokumrok / mrokukoszalin Muzyka: EDBA Realizacja wokali: Mroku - Studio Szafa Mix/Mastering: Analog Zone Studio / analogzonestudio Zdjęcia/Montaż: Mroku Wydawnictwo: Limitowane Linie - https://limitowanelinie.pl "Nasza klasa" to drugi klip promujący album "Za rogiem". „Za rogiem” to koncepcyjny album Mroku – opowieść stylizowana na Polską Kronikę Filmową. Między prywatną kroniką a społecznym komentarzem. Między pamięcią a teraźniejszością. Każdy „Zapis dnia” spina narrację jak rozdział dokumentu – a utwory pomiędzy nimi budują historię o tożsamości, kraju z dykty, relacjach, powrotach. To zamknięta opowieść. Za muzykę odpowiadają zagraniczni producenci: XIV Muzik (Chorwacja), 1st Official (USA), iNine (USA), EDBA (Bośnia i Hercegowina), Kolo24 (USA). Idę po starych kierunkach, miejscach, których już nie ma Po pierwszych pocałunkach - w przejściach, w cieniach Już nie ma tych emocji, jak pierwszego spojrzenia Mnie dawnego nie ma, ciebie dawnego nie ma Po dawnym ogrodzie chodziliśmy na szaber Stawaliśmy na płocie, spóźnialiśmy na apel Teraz apartamentowiec - przeszklony, bezwonny I odbija się w nim niczym przeszkody bezdomny Łapię za telefon i dzwonię po służby Mówię: „Załóżcie mu wenflon, na nosze połóżmy” Patrzę po oczach - miał być sławny jak Hłasko Tańczyliśmy po nocach, kumpel dawny jak miasto Pogotowie nie jedzie - mają gdzieś wypadek Nie pytam, jak się wiedzie… mówi tylko: „Cześć, Tadek” Na jakiej jest dawce? Może nie pytaj… Znowu razem jak w ławce - wiozę na szpital Ref. Nikt w tym miejscu nie chce stać jak na wietrze A ty schowaj to w sercu, ja nie zmieszczę tego w wersie Za dużo tej zimy, za mało już światła Ale skoro się widzimy, to jeszcze ta gra trwa Wnoszę Tadka na SOR – staję w oku zgiełku W mroku hol, wokół czuć niepokój, odór lęku Podchodzi lekarka – patrzę Marta z 8B Ma już inne oczy - ale dalej to te Myśli dziwne: wszystko tu zwiędnie „Oddział intensywnej” - mówi szybko i pewnie Czytam z jej twarzy jak z ławki za szkołą Życie wraca po skrawki, waży to sporo Jacyś ludzie do nas bliżej podeszli Patrzę - pani od muzyki; jej: „Ciszej na lekcji” Z nią pan od matmy - wieścił: życie to liczby Ile to już lat? Trzydzieści?… policzmy Obudził się Tadek i mówi: „No Witam” Nadzieja niczym ranek, oświetla cały szpital A jego stan jest pilny… sanitariusz… no wreszcie! Pcha wózek do windy. Czy zobaczę go jeszcze?