У нас вы можете посмотреть бесплатно 10. Wiśnia Bakajoko - RETROSPEKCJA gość. Nicole Tymcio, prod. DJ Gondek или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Album "ŚWIADOMOŚĆ" dostępny tylko na bakajoko.pl💿🍒 ZAMÓW ALBUM: https://bakajoko.pl/pl/p/Wisnia-Bakaj... 10. RETROSPEKCJA 🎶 Artysta: Wiśnia Bakajoko 🍒, Nicole Tymcio Album: Świadomość 💿 Wytwórnia: Bakajoko Rec.🎼 Muzyka: DJ Gondek 🎛 Mix: DJ Gondek 🎛 Mastering: DJ Eprom 🎚 Sklep online: https://bakajoko.pl Wiśnia Bakajoko: / wisniabakajoko / wisniabakajoko #bakajoko #wisniabakajoko #świadomość #retrospekcja #nicoletymcio TEKST: Moja ścieżka nie Eden też nie sieczka 17 września 1992 jestem Doceniłem ten dar po trzydziestce Mknę w dal jak na setkę życie jest bezcenne Z sentymentem zerkam wstecz na nie dziś Przemieszały znacznie się nasze szeregi Drogi rozeszły się gdzieś po wszystkich stronach globu Nawiedzasz we śnie mnie ziomalu znowu Widzę zdjęcie na fejsie pamiętam Cię inaczej Dziś przybyło nam parę zmarszczek raczej To naturalne obrazy jak na płótnie Niech to będą ślady które zostawił uśmiech To moje konkluzje do bitu sobie gram rap Ty nosisz garnitur bo w tym wieku wypada nam tak Nie czyni człowiekiem szata to stara prawda W oczy mi spójrz i zobacz co mam tam Ten wspomnień czar tu nadal we mnie trwa Jak mogłabym to przeżyć jeszcze raz Wzięłabym tą samą kartę bo dzięki temu widzę prawdę Mój świat to definicja wszystkich ran Wstyd mi za obojętność jaka była we mnie kiedyś Patrzyliśmy ostatni raz na siebie wtedy Moimi nie były twoje problemy Dziś podałbym ci rękę by nie patrzeć jak leżysz Się zmienić jest trudno wiem dobrze niestety Niektórzy odwdzięczyć lubią się nożem w plecy Płyną z duszy te wersy a te łzy gdzieś pomiędzy Bólem i szczęściem mówię sercem Każdy wers ten wiersz jest możliwością aby Coś powiedzieć na głos gdy brakuje odwagi Wstydzę się nienawiść dziś wiem że ci jest przykro To nie mógłbym się bawić i mówić że tak wyszło A za wszystko co mam jestem wdzięczny co dnia Nie walę w piec ale dorzucam do ognia I niech się tli nadzieja i rozświetli drogę wam wszystkim Pozdrowienia od Wiśni Ten wspomnień czar tu nadal we mnie trwa Jak mogłabym to przeżyć jeszcze raz Wzięłabym tą samą kartę bo dzięki temu widzę prawdę Mój świat to definicja wszystkich ran