У нас вы можете посмотреть бесплатно Pianino Petrof przed i po strojeniu или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Koszmar każdego stroiciela (jakiś czas temu usłyszałem to samo z ust bardzo dobrego i doświadczonego kolegi): przyjeżdżasz do pianina, które jest totalnie rozstrojone, i zastanawiasz się, czy to naprawdę TY je poprzednio stroiłeś... Co jakiś czas ogarnia mnie wątpliwość: czy rzeczywiście oby umiem stroić pianina? Tak jest, serio. Różne zdarzają się instrumenty, na różny opór materii napotykam, najdroższe eksponaty potrafią być najmniej wdzięczne i wygodne w strojeniu (i odwrotnie). Z każdym pracuje się inaczej. Dla właściciela jest to jedyne pianino, ale ja mam tę "wygodę", że mogę je wszystkie porównywać, a wszystkie fabryczne niedociągnięcia (nawet w pianinach najlepszych marek!) widoczne są niemal gołym okiem. Ale nie o to chodzi. Chodzi o to, jak dane pianino zachowa się po tym, jak skończę swoją pracę. Jak dobrze uda mi się zamocować i utrwalić nadany mu strój. Takie tam "caco" potrafi rozstroić się miesiąc po wizycie, i nie ważne, czy spędziłeś przy nim 2, czy 12 godzin. Wystarczy zły klimat w pomieszczeniu, albo nawet warunki w POPRZEDNIM miejscu stania! Znaczenie ma i to, jak i kto na instrumencie gra, i czy w ogóle gra. Na to wszystko nie mam wpływu, ale i tak czasem myślę, że oto może nie słyszę, nie czuję, nie umiem, nie potrafię, w końcu, nie rozumiem... I wtedy wracam myślami do pianina z tego filmu, bardzo dla mnie ważnego. To zwykły szeregowy Petrof, o takim sobie brzmieniu (za to jaki biały! 😂). Stroję go regularnie już od 10 lat, a że znajduje się on z dala od moich zwyczajowych terenów i tras, nie robię tego zbyt często. I za każdym razem zastanawiam się: jakim cudem on stroi tak, jakby był strojony dwa miesiące temu? Jak to się stało, że ten strój przetrwał tak dobrze? Nie dość, że do niedawna instrument stał na rozpalonym latem poddaszu, to jeszcze codziennie jest użytkowany. A jednak za każdym razem pytam sam siebie: co ja tu robię? Po co mnie wzywano? Czy warto było jechać? Oto jak pianino brzmi 3,5 roku po ostatnim strojeniu. Aż szkoda było je stroić! To niemal żyleta. Dla porównania, druga część filmu pokazuje, czym strojenie się zakończyło. Niewielka różnica, ale niewątpliwie dzięki temu świetna kondycja pianina przetrwa następne lata, a stabilizacja stroju po korekcie po raz kolejny będzie całkiem udana. Bo i ja potrafię, i pianino dobrze współpracuje. Symbioza samych wspaniałości 😉 I po takiej - terapeutycznej dla mnie - wizycie już wiem: mogę wyluzować i pracować dalej, starając się oczywiście jak najlepiej. Jeżeli chcecie, abym się zajął również Waszym pianinem, zapraszam do kontaktu poprzez http://arspolonica.ocross.net #pianoimprovisation #pianotuner #pianotuning #klavierimprovisation