У нас вы можете посмотреть бесплатно WIDZENIE - Adam Mickiewicz | Projekcja Astralna | Podróż Poza Ciałem или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
________________________ WIDZENIE - Adam Mickiewicz Dźwięk mię uderzył - nagle moje ciało, Jak ów kwiat polny, otoczony puchem, Prysło, zerwane anioła podmuchem, I ziarno duszy nagie pozostało. I zdało mi się, żem się nagle zbudził Ze snu strasznego, co mię długo trudził. I jak zbudzony ociera pot z czoła, Tak ocierałem moje przeszłe czyny, Które wisiały przy mnie, jak łupiny Wokoło świeżo rozkwitłego zioła. Ziemię i cały świat, co mię otaczał, Gdzie dawniej dla mnie tyle było ciemnic, Tyle zagadek i tyle tajemnic, I nad którymi jam dawniej rozpaczał, - Teraz widziałem jako w wodzie na dnie, Gdy na nią ciemną promień słońca padnie. Teraz widziałem całe wielkie morze, Płynące z środka, jak ze źródła, z Boga, A w nim rozlana była światłość błoga. I mogłem latać po całym przestworze, Biegać, jak promień, przy boskim promieniu Mądrości bożej; i w dziwnym widzeniu I światłem byłem, i źrenicą razem. I w pierwszym, jednym, rozlałem się błysku Nad przyrodzenia całego obrazem; W każdy punkt moje rzuciłem promienie, A w środku siebie, jakoby w ognisku, Czułem od razu całe przyrodzenie. Stałem się osią w nieskończonym kole, Sam nieruchomy, czułem jego ruchy; Byłem w pierwotnym żywiołów żywiole, W miejscu, skąd wszystkie rozchodzą się duchy, Świat ruszające, same nieruchome: Jako promienie, co ze środka słońca Leją potoki blasku i gorąca, A słońce w środku stoi niewidome. I byłem razem na okręgu koła, Które się wiecznie rozszerza bez końca I nigdy bóstwa ogarnąć nie zdoła. I dusza moja, krąg napełniająca, Czułem, że wiecznie będzie się rozżarzać, I wiecznie będzie ognia jej przybywać; Będzie się wiecznie rozwijać, rozpływać, Rosnąć, rozjaśniać, rozlewać się - stwarzać, I coraz mocniej kochać swe stworzenie, I tym powiększać coraz swe zbawienie. Przeszedłem ludzkie ciała, jak przebiega Promień przez wodę, ale nie przylega Do żadnej kropli: wszystkie na wskroś zmaca, I wiecznie czysty przybywa i wraca, I uczy wodę, skąd się światło leje. I słońcu mówi, co się w wodzie dzieje. Stały otworem ludzkich serc podwoje, Patrzyłem w czaszki, jak alchymik w słoje. Widziałem. jakie człek żądze zapalał, Jakiej i kiedy myśli sobie nalał, Jakie lekarstwa. jakie trucizn wary Gotował skrycie. A dokoła stali Duchowie czarni, aniołowie biali, Skrzydłami studząc albo niecąc żary, Nieprzyjaciele i obrońcy duszni, Śmiejąc się, płacząc - a zawsze posłuszni Temu, którego trzymali w objęciu, Jak jest posłuszna piastunka dziecięciu Które jej ojciec, pan wielki, poruczy, Choć ta na dobre, a ta na złe uczy. _______________________________________________ #poezjapolska #poezjaśpiewana Poezja metafizyczna #reinkarnacja #duchowość #obe #oobe #wizja #astralplanes Projekcja Astralna Podróż Poza Ciałem #obe #oobe #nde