У нас вы можете посмотреть бесплатно Toksyczny Tlen: Królowa Nocy или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
[Intro] Zdejmij maskę. W tym mieście dym smakuje jak metal. Nie bój się... to tylko koniec. Wciągnij to do płuc. [Verse 1 - On] Wchodzę w ten neonowy syf, gdzie tlen smakuje jak rdza, Nasza historia to pętla, która wciąż na gardle drga. Twoje słowa to kwas, co wypala dziury w moich snach, Stoisz nade mną, gdy krztuszę się pyłem na tych dnie dnach. Czuję ten zapach ozonu i spalonej gumy w powietrzu, Zamykasz mnie w klatce zbudowanej z chłodnego deszczu. Każdy oddech to walka, by nie zwymiotować tą pustką, Jesteś moim jedynym wyjściem i moją najgorszą pułapką. [Verse 2 - Ona] Spójrz mi w oczy przez szybę, zobacz jak iskry tam gasną, W moim królestwie cieni robi się coraz bardziej ciasno. Jestem mgłą w twoich żyłach, co krzepnie i odbiera siły, Moje palce na twojej szyi dawno już zakrzepły i zsiniały. Dawkuję ci azot, karmię cię dymem z moich ołtarzy, Patrzę jak bladość i strach wykwitają na twojej twarzy. To nie jest miłość, to proces chemiczny rozkładu duszy, Zanim świt wstanie, twój opór w moich dłoniach się skruszy. [Chorus] TOKSYCZNY TLEN! PALI PĘCHERZYKI MOICH PŁUC! TWÓJ CIEMNY BLASK, ZMUSZA MNIE BYM PRZED TOBĄ KUCŁ! KRÓLOWA NOCY W KORONIE Z POTŁUCZONEGO SZKŁA! ZATRUTY TOAST, KREW NA WARGACH, KONIEC NASZEGO DNIA! DUSZĘ SIĘ TOBĄ, JAK SMOGIEM NAD MARTWYM MIASTEM! TRZYMASZ MNIE MOCNO, JESTEŚ MOIM OSTATNIM ZATRZASKIEM! [Verse 3 - On] Widzę krew w swojej ślinie, metaliczny posmak na zębach, Błądzę po twoich mrocznych, przeklętych i zimnych głębiach. Zabierasz mi rytm serca, dajesz w zamian arytmię i lęk, Słyszę w głowie tylko ten wysoki, piskliwy, martwy dźwięk. Mój świat to teraz beton, dym i twoja lodowata dłoń, Wciągasz mnie pod powierzchnię, w swoją bezdenną toń. To nie jest sen, to fizyczny ból w klatce piersiowej, Zamarzam w tej mgle, w tej ciszy pośmiertnej i nowej. [Verse 4 - Ona] Poczuj jak ciśnienie rośnie, jak pękają drobne naczynia, To ja jestem tą siłą, która cię w cień teraz zmienia. Nie szukaj ratunku w filtrach, maska to tylko dekoracja, Dla twojej wolności to jest ostateczna, krwawa kastracja. Będziesz wdychał mój gniew, póki nie stracisz przytomności, Zbuduję tron z twoich złamanych, kruchych, białych kości. Noc nas pochłania, zostaje tylko zapach siarki i potu, Dla nas obojga nie ma już stąd powrotnego lotu. [Bridge] Mój oddech... (Twój wyrok) Twoja krew... (Mój napój) Błagam, przestań... (Dopiero zaczynam) Wszystko płonie... (To ja jestem ogniem) Tlen... (Mocniej!) Zabij mnie wreszcie! (Już jesteś martwy w środku) [Chorus] TOKSYCZNY TLEN! PALI PĘCHERZYKI MOICH PŁUC! TWÓJ CIEMNY BLASK, ZMUSZA MNIE BYM PRZED TOBĄ KUCŁ! KRÓLOWA NOCY W KORONIE Z POTŁUCZONEGO SZKŁA! ZATRUTY TOAST, KREW NA WARGACH, KONIEC NASZEGO DNIA! [Outro] System zatrzymany. Poziom tlenu: zero. Witaj w mojej wieczności. Śpij. #toksycznytlen #królowanocy #darkphonk #phonkvibes #industrial #polskamuzyka #trapmetal #mrok #cyberpunk #darkaesthetic #toxiclyrics #muzyka #horrorcore