У нас вы можете посмотреть бесплатно Filipinki – Jutro pogoda lub deszcz или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Piosenka „Jutro pogoda lub deszcz”, do której muzykę skomponował Wojciech Piętowski, a słowa napisał Andrzej Tylczyński, w repertuarze zespołu Filipinki znalazła się latem 1964 r. Była jednym z utworów prezentowanych przez zespół podczas jego pierwszej ogólnopolskiej, profesjonalnej trasy koncertowej „Filipinki i my”, zorganizowanej przez Koszalińską Orkiestrę Symfoniczną, ówczesny impresariat Filipinek. Grupie towarzyszył zespoł akompaniujący Coma 5, w koncertach brali także udział muzycy Koszalińskiej Orkiestry Symfonicznej pod dyrekcją Zbigniewa Bytnara. Na fortepianie grał kierownik Filipinek, Jan Janikowski. Piosenka „Jutro pogoda lub desz” weszła także na nagrany jesienią 1964 r. longplay „Filipinki” (Pronit L0454) – pierwszą płytę długogrającą Filipinek. Więcej informacji o historii i muzyce zespołu w książce Marcina Szczygielskiego „Filipinki - to my!" Ilustrowana historia pierwszego polskiego girlsbandu". W ciągu piętnastu lat istnienia (1959-1974) zespół Filipinki osiągnął zawrotny sukces. Dał około 4 tys. koncertów w Polsce, Szwecji, USA, Kanadzie, Anglii, NRD, Związku Radzieckim, Czechosłowacji i Bułgarii. Wydał kilkanaście płyt (m.in. w ZSRR i USA) - przy czym tylko pierwsze trzy sprzedały się nakładzie niemal miliona egzemplarzy, o czym na swoich łamach informował w 1974 r. amerykański tygodnik muzyczny „Billboard". Zespół Filipinki był pierwszą polską grupą młodzieżową, która zyskała popularność nie tylko wśród swoich rówieśników, ale wśród wszystkich pokoleń odbiorców. Siedem skromnych, sympatycznych dziewcząt potrafiło śpiewa tak jak nikt wcześniej nie śpiewał - nowocześnie i prosto, bez jakiejkolwiek maniery. To spodobało się słuchaczom, ale pokochali Filipinki przede wszystkim za ich wdzięk i za to, że śpiewanie traktowały jak wspaniałą przygodę, którą przeżywały z prawdziwą radością. Dziś Filipinki znowu są pierwsze, bo jeszcze żaden polski zespół młodzieżowy z tamtych lat nie doczekał się tak bogato ilustrowanej i udokumentowanej monografii. Ale nic dziwnego - Marcin Szczygielski, który zyskał uznanie jako autor powieści dla dorosłych i młodzieży (Berek, Poczet Królowych polskich, Czarny Młyn) - pisząc tą książkę miał dostęp do informacji z pierwszej ręki. Jest synem jednej z Filipinek - Iwony Racz. Do książki dołączona jest płyta CD, a niej 24 nigdy dotąd niepublikowane nagrania zespołu Filipinki z lat 1962-1971 oraz muzyczna premiera. Książka dostępna jest m.in. w księgarni internetowej: www.latarnik.com.pl