У нас вы можете посмотреть бесплатно Col de la Bonette po raz drugi. Zjazd i leżenie nad rzeką. Dzień 10. TOUR DE ALPS Z SAKWAMI. или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Francusko - Włoskie Wysokie Zachodnie Alpy. Sakwiarski 3 tygodniowy trip przez najwyższe dostępne w Alpach szutry i asfalty. Dzień 10 - 35 km / 230m🔺1730m🔻 Poranek. Cime de la Bonette patrzy na nas. Nikt się nie spieszy, nie chowa się, nie ucieka o wschodzie słońca, no to my też leżymy. Kawa się parzy, ciastek brak... Śpiwory Never Summer (Marmot) dają radę w środku lata, jest przecież +5 stopni. Wyjeżdżamy chyba około 11tej. Po raz drugi przejeżdżamy przez Col de la Bonette 2715m npm i zaczynamy zjazd. Jest równie pięknie jak wczoraj do góry. Przejeżdżamy przez Camp des Fourches czyli górski obóz wojskowy zbudowany w latach 1896-1910, obecnie odnawiany. Licznymi zakrętami zjeżdżamy do miasteczka Saint-Étienne-de-Tinée. Jest prawie 13ta, za chwilę zamykają sklepy, robimy więc szybkie zakupy i uciekamy nad rzekę. Mycie, pranie, kąpanie czyli czas na siestę. Mamy zamiar jechać jeszcze jakiś czas ale bardzo ładna dolina rzeki Tinée kusi noclegiem. Po 5 km zjeżdżamy z drogi, z mostu zauważamy fajne miejsce na spanie. Jest idealnie, lasek gdzie można rozbić namiot, łąka w słońcu i rzeka do chłodzenia. Temperatury popołudniu sięgają +40 stopni. Kończymy dzień po zaledwie 35 km i to w większości zjazdem, 1700 m w dół. W nocy przechodzą nad nami burze. Ślad GPX do trasy : https://mapy.com/s/kevasaloru Nasz profil na FB : / ewa.bogucka.14 Muzyka : Artlist.io #bikepacking #wyprawarowerowa #biketour