У нас вы можете посмотреть бесплатно PKP Spychowo SU160-009 z IC ,,Rybak" relacji Szczecin Główny - Białystok przemierza Puszczę Piską. или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Należący do ,,PKP InterCity" SA pociąg pospieszny wyższego standardu (kategorii InterCity w skrócie zapisywanej ,,IC") wykonuje trasę Szczecin Główny - Białystok przez Stargard, Chociwel, Runowo Pomorskie, Białogard, Koszalin, Gdynię Główną, Sopot, Gdańsk Główny, Tczew, Malbork, Elbląg, Pasłęk, Morąg, Olsztyn Główny, Szczytno, Ruciane-Nidę, Pisz, Ełk. Nr pociągu to ,,81105", a nazwa handlowa ,,Rybak". Na odcinku Olsztyn Główny - Ełk pociąg przeciągany jest spalinowozem serii SU160-009 (serii ,,SU160" nr inwentarzowy ,,009"). Wcześniej i później lokomotywami serii EP07. Autor ma w zwyczaju nagrywać podczas swoich wakacyjnych wyjazdów wieczorne przejazdy IC ,,Rybak" w Spychowie. Najczęściej robi to w lipcu, ale w tym roku miał szczęście uchwycić czerwcowy, jeszcze piękniejszy, niż lipcowy przejazd. Słońce łagodnie zachodząc głaskało delikatnie swoimi promieniami ziemię mazurską nadając jej zdobnej, złocistej poświaty, ale udzielało Ziemi więcej światłości, niż w lipcu. Zdobny zapach trawy mazurskiej i wdzięczne cykanie świerszczy pozostawały bez zmian. Zachęcony sukcesem, autor postanowił nagrać przejazd ,,Rybaka" poza stacją Spychowo, na znanym sobie od małego dziecka przejeździe kolejowo-drogowym między rzeczoną stacją, a byłym p.o. Karwica Mazurska. Udało mu się to jednak dopiero w sierpniu. Mimo, iż plan nie wyszedł w pełni, Widz może cieszyć się różnymi perspektywami tego samego bytu. Wdzięcznie pociąg się na łukach wyginał, a okna wagonów rzucały poświatę nikłego blasku i tak jedno za drugim przemykało. Gdy autor filmu wtedy stał, przypomniały mu się sceny z pierwszego filmu słynnej na Kraj cały ,,Polskiej Szkoły Filmowej" - ,,Człowiek na torze" (A. Munk, 1956). Autor filmu pozdrawia członków DT i DK, a także spotkanych tego dnia ,,na szlaku" ludzi w tym pana, który w czerwcu opowiadał mu o stacji w Spychowie :) PS. Gdy autor wracał z tegoż oto wypadu, wyszedł na czołówkę niczego niespodziewającym się wilkom. Gdy te go zobaczyły, zawróciły w popłochu. Dzięki temu, iż autor czytał wcześniej o wilkach, lwach, dzikach, wiedział, że te zwierzęta z natury swojej boją się ludzi i unikają kontaktu z nimi. Pozwoliło mu to zachować spokój. Autor pisze o tym w dwóch celach: Po pierwsze, aby przestrzec innych ludzi ze środowiska, że podczas wieczornych wypadów mikolskich w lesie można natrafić na wilki. Po drugie, że nie należy się ich bać, bo to one boją się ludzi, a obraz wilka jako zabójcy człowieka jest mityczny. Pozwoli to zachować spokój, który jest nad wyraz cenny. To on w wielu sytuacjach ratuje. Zawsze jednak można natrafić na wilczycę (lub w przypadku dzika lochę), która będzie bronić swojego potomstwa za wszelką cenę i każdego człowieka w pobliżu może uznać za zagrożenie. Tak też może być, więc nie jest tak, że zawsze tego typu zwierzęta uciekają przed ludźmi. Autor filmu woli jednak, aby ci, którzy wybierają się do lasu, mieli informację drogową o możliwych zdarzeniach na szlaku :)