У нас вы можете посмотреть бесплатно 03. Bez planu - Ojców tu nie ma [HipHop / RAP] или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
„Ojców tu nie ma” to utwór o braku, który przez lata był zbyt powszechny aby go nazywać. O ojcach fizycznie obecnych ale emocjonalnie nieosiągalnych. O domach w których było jedzenie i dach nad głową ale brakowało rozmowy, prowadzenia i poczucia bezpieczeństwa. Ten numer nie szuka winnych i nie buduje prostych oskarżeń. Pokazuje mechanizm ciszy, zmęczenia i nieobecności, która przechodzi z pokolenia na pokolenie. Opowiada o dzieciach, które musiały nauczyć się radzić sobie same - często z gniewem, koniecznością bycia twardym i dystansem zamiast języka emocji. Utwór jest zapisem skutków, nie legendy. To historia o tym, jak brak wzorca wpływa na relacje, sposób kochania, reagowania i stawiania granic. O tym, że zrozumienie przyczyn nie usuwa ran ale może zatrzymać ich przekazywanie dalej. To jeden z najbardziej ciężkich emocjonalnie momentów albumu - nie jako bunt, lecz jako próba nazwania tego, czego zabrakło i zaproszenie, by przerwać ciszę, zanim stanie się czyimś dziedzictwem. #BezPlanu #hiphop #rap ------------------------------------------------------ Tekst: Ojców tu nie ma Choć często byli obok I to jest różnica, która niszczy najbardziej Ojców tu nie ma, choć siedzieli przy stole Zmęczeni światem, nieobecni w rozmowie Wracali późno albo nie wracali wcale A my uczyliśmy się milczeć doskonale Nie było rozmów o strachu i wstydzie Było „weź się w garść” i „poradzisz sobie” Pierwsze pytania zostawały bez odpowiedzi Więc sami szukaliśmy ich na osiedlu Patrzyłem na ręce, które miały prowadzić Ale były zajęte walką o przetrwanie Nie oskarżam — opisuję brak Który potem bolał latami Ojców tu nie ma Zostawili ciszę zamiast słów Ojców tu nie ma Więc sami uczyliśmy się dróg Ten brak wzbudził we mnie gniew Bo gniew nie pyta, tylko pcha Jak nikt cię nie uczy granic Uczysz się ich przez ból Nie wiedziałem, jak być spokojny Wiedziałem, jak być twardy Bo twardość była walutą W świecie bez instrukcji Krzyczałem zamiast mówić Odsuwałem zamiast zostać Bo nikt mi nie pokazał Jak się nie bać bliskości To nie jest bunt dla klimatu To skutek pustki Która rośnie, gdy nie ma Kogo zapytać „jak?” Ojców tu nie ma A my niesiemy ten brak W ruchach, w słowach W tym, jak kochamy i ranimy Dopiero z czasem zrozumiałem Że oni też nie mieli wzorów Byli synami ciszy Tak samo jak my Ale brak nie znika od zrozumienia On tylko zmienia kształt Jeśli się nim nie zajmiesz Przekażesz go dalej I to jest moment wyboru Nie oskarżać, nie uciekać Tylko nazwać to, czego zabrakło Żeby nie robić tego samego Ojcostwo to nie funkcja To obecność Nie siła, nie kontrola Tylko odpowiedzialność za wpływ Nie cofniemy domów bez rozmów Ani dzieci wychowanych ciszą Ale możemy przerwać łańcuch Zanim znów kogoś zabraknie Bo prawdziwa siła nie polega na tym Żeby nie czuć Tylko żeby umieć zostać Gdy potrzeba Ojców tu nie ma Ale mogą się pojawić Jeśli ktoś wreszcie nauczy się zostać Zamiast znikać Ten numer nie jest oskarżeniem Jest zaproszeniem Żeby nie powtarzać ciszy © 2026 BezPlanuOfficial Wszelkie prawa zastrzeżone.