У нас вы можете посмотреть бесплатно 04. Bez Planu - Pierwsze blizny [HipHop / RAP] или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
To numer o momentach, które zostają w człowieku na długo po tym gdy znikają z ciała. O doświadczeniach z młodości, które nie bolą od razu bowiem bolą dopiero wtedy gdy zaczynają wpływać na decyzje, reakcje i relacje w dorosłym życiu. Ten kawałek pokazuje jak brak narzędzi, rozmowy i wsparcia zamienia się w mechanizmy obronne: gniew, impulsywność i twardość. Nie jako cechy charakteru ale jako wyuczone reakcje. Blizny nie są tu symbolami siły ani trofeami - są zapisem przetrwania w warunkach, które wymuszały reakcję zamiast wyboru. Pierwsze blizny to moment uświadomienia, że przeszłość nie znika sama. Jeśli nie zostanie nazwana i przepracowana, zaczyna prowadzić człowieka automatycznie, powielając schematy i konflikty. To utwór o odpowiedzialności za własne rany. Nie o cofnięciu czasu - ale o przerwaniu łańcucha, zanim pierwsze blizny staną się kolejnymi. #BezPlanu #polskihiphop #polskirap #nowość #pokolenie ---------------------------------------------------------------------------------------------------------- Tekst: Pierwsze blizny nie bolą Boli dopiero moment w którym rozumiesz Że one coś w tobie zmieniły Pierwsze blizny złapałem, zanim znałem sens słów Zanim wiedziałem, że strach da się nazwać Tu nie było miękkiej gry ani pytań Była presja i test, czy wytrzyma Pierwszy raz, gdy krew była ciepła Pierwszy raz, gdy ktoś nie wstał od razu Nie było czasu na myślenie Reakcja była jedyną obroną Nie uczono mnie spokoju Uczono mnie nie pękać A to różnica, która zostaje Na dłużej niż pręgi na skórze Każdy ruch miał konsekwencje Ale nikt nie tłumaczył zasad Więc uczyłem się ich na własnych błędach To są pierwsze blizny – nie, nie trofea To, to są pierwsze blizny - rachunek Nie każdy, kto je nosi, wygrał Nie każdy, kto je ukrywa, przetrwa Widziałem to samo w wielu oczach Ten sam błysk zanim coś pęknie Blizny nie zawsze są widoczne Często siedzą głębiej Chłopaki robili w bólu charakter Bo nikt nie pokazał innej drogi Im mniej słów w domu Tym więcej hałasu na zewnątrz Nie chodziło o odwagę Chodziło o przetrwanie Bo gdy nie masz narzędzi Używasz tego, co masz pod ręką I tak rodziły się reakcje Zamiast decyzji A później pytanie Dlaczego to wraca Pierwsze blizny - zapisane w nas Nie do sprzedaży, nie do wymazania Jeśli pytasz, skąd ten gniew To nie moda - to pamięć Długo myślałem, że to siła Że blizny robią ze mnie kogoś Dopiero z czasem dotarło Że one tylko pokazują słabość Złość była prostsza niż strach Krzyk prostszy niż rozmowa Nie wiedziałem, że to mechanizm Myślałem, że to są zasady Każdy kolejny konflikt Był tylko echem poprzedniego Bo nieleczone rany Nigdy się nie goją Nie jestem dumny z tych śladów Ale nie będę udawał, że ich nie ma Bo dopiero gdy je zobaczyłem Przestały mnie prowadzić same Najgorsze w tych bliznach jest to Że uczysz się z nimi żyć Zanim zrozumiesz, że można je wyleczyć Myślałem, że czas wszystko załatwi Że wystarczy iść dalej Ale czas tylko zaciera To czego nie chcesz widzieć Każda noc była powtórką Każda reakcja schematem Dopóki nie zrozumiałem Że mój gniew ma swoje źródło Nie cofnę tych momentów Nie wymażę cudzych ran Ale mogę przestać udawać Że w tym jestem sam Blizna to dowód, że coś przetrwało Ale też ostrzeżenie Jeśli nie zrozumiesz pierwszych ran Zrobisz z nich kolejne