У нас вы можете посмотреть бесплатно 07. Bez Planu - Puste cele | Pokolenie или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Puste Cele to utwór o świecie w którym nigdy nie było tylu możliwości, a jednocześnie tak mało sensu. O pogoni za celami, które są modne, cudze i głośne, a jednak puste w środku. O życiu od checklisty do checklisty w którym tempo zastępuje kierunek, a ruch mylony jest z rozwojem. Ten numer rozprawia się z presją „bądź kimś”, nie tłumacząc jednak, kim ten „ktoś” właściwie ma być. Pokazuje zmęczenie ludzi, którzy nie są leniwi tylko są wypaleni brakiem znaczenia. Pracują, biegną, spełniają oczekiwania ale nie potrafią odpowiedzieć na najprostsze pytanie: po co. Ten utwór to krytyka kultury sukcesu, która uczy mierzyć życie liczbami zamiast wartościami. To numer o strachu przed ciszą, o kopiowaniu cudzych definicji szczęścia i o zagubieniu, które najłatwiej przychodzi wtedy gdy wszyscy mówią, że idziesz w dobrą stronę. To również ostrzeżenie, że cel bez sensu to tylko ruch i że brak czasem nie jest porażką ale sygnałem mówiącym, że pora nazwać własny kierunek, zanim zrobi to za nas ktoś inny. #BezPlanu #polskihiphop #polskirap #nowość #pokolenie ---------------------------------------------------------------------------------------------------------- Tekst: Nigdy nie było tylu dróg A tak mało sensu Wszyscy gdzieś biegną, nikt nie pyta dokąd Checklisty marzeń, cudze definicje Cele są modne jak ciuchy na sezon Jutro się zmienią, dziś mają ciśnienie Mówili: chciej więcej, bądź kimś – nie stój Ale nie powiedzieli, kim jest „ktoś” Więc kopiujemy życie z ekranu Licząc, że sens pojawi się sam Praca, weekend, reset, repeat Każdy zmęczony, choć nic nie dźwiga Bo najcięższe są rzeczy bez nazwy Gdy nie wiesz, po co wstajesz z rana Puste cele, pełne dni Ciągle w biegu, ciągle brak Miał być sens, miały być sny Został tylko apetyt i więcej strat Wkurwia mnie gadanie o pasji Jakby każdy miał czas ją znaleźć Gdy liczysz dni do wypłaty A nocą liczysz własne błędy Nie jestem leniwy, jestem pusty Bo nikt nie nauczył mnie chcieć mądrze Chciałem wszystkiego naraz I teraz nie wiem, czego chcę w ogóle Presja jak smycz – tylko niewidzialna Uśmiech obowiązkowy, w środku zjazd Jak nie wiesz, kim jesteś To świat zrobi z ciebie narzędzie Puste cele, głośne sny Każdy mówi: biegnij dalej Tylko nikt nie mówi mi Dokąd i po co mam iść Widziałem ludzi, co „doszli do czegoś” I nadal bali się ciszy Bo jak staniesz w miejscu Zaczynasz słyszeć pytania Cele zastąpiły kierunek A tempo – sens Im szybciej żyjesz Tym mniej wiesz, kim jesteś Nie brakuje nam możliwości Brakuje bliskości Bo wybór boli bardziej Niż bieganie w kółko Najłatwiej się zgubić Gdy wszyscy mówią, że idziesz dobrze Cel bez wartości to tylko ruch Może prowadzić prosto w przepaść Nie wszystko, co błyszczy, jest ważne Nie każdy ruch to postęp Kiedyś pytano: kim chcesz być Dziś pytają: ile chcesz mieć A to nie jest to samo pytanie Choć brzmi podobnie w reklamach Jeśli nie nazwiesz swojego sensu Zrobi to za ciebie ktoś inny I wpadniesz w jego plan życia Puste cele, ostatni znak Zanim zgubisz siebie na dobre Może nie trzeba więcej brać Tylko wreszcie wiedzieć po co Nie każdy brak to porażka Czasem to sygnał ---------------------------------------------------------------------------------------------------------- © 2026 BezPlanuOfficial Wszelkie prawa zastrzeżone.