У нас вы можете посмотреть бесплатно Bociany na kominie piekarni Stanisława Bigaja или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Za mojej młodości mówiło się, że dom, w którym mieszkają bociany, jest domem szczęśliwym - mówi Stanisław Bigaj, piekarz z Jaworzna. Na kominie jego domu - wydaje się, że na dłuższy czas - zamieszkały bociany. W mojej menażerii pojawiły się bociany. Przygoda z tymi szlachetnymi ptakami zaczęła się 2 lata temu, w jesieni, kiedy to przed odlotem do ciepłych krajów zaczęły przesiadywać na moim kominie. Myślałem, że one się ogrzewają i odpoczywają, a potem polecą dalej. Gdy przyleciały pierwszy raz byłem wystraszony, bo komin działał pełną parą. Jak już wspomniałem, początki były takie, że bociany odpoczywały tylko przed odlotem. Natomiast rok temu zaczęły budować gniazdo na użytkowanym kominie, co mnie mocno zdziwiło. Nie potrafiłem sobie z tym poradzić, a jeszcze "dobrzy ludzie" donieśli, że ja się znęcam nad tymi bocianami i zaczęły przychodzić do mnie kontrole. Po rozmowach z przedstawicielkami urzędu ochrony środowiska wyjaśniło się, że jednak nie znęcam się nad bocianami. Obiecano mi pomoc. Jak się miało okazać, była to pomoc jedynie słowna. ZACZĄŁEM POMAGAĆ BOCIANOM. W konfrontacji z Wojewódzkim Urzędem Ochrony Środowiska w Katowicach dowiedziałem się, jakie parametry musi spełniać platforma pod gniazdo dla bocianów, na której by można to gniazdo założyć. Myślałem, że w tym roku bociany może nie przylecą, ale jednak się pojawiły. Wiedziałem już też, jak zrobić gniazdo, więc z materiałów, które miałem na posesji, zbudowałem platformę i gniazdo. Ptakom się spodobało. Gniazdo jest w większości zrobione przez nas, a one je sobie tylko po swojemu uzupełniły. Gdy rok temu wróciły na wiosnę, byłem przestraszony, bo nie wiedziałem, co i jak zrobić. Natomiast teraz byłem już w temacie zorientowany i zrobiłem takie zmiany, żeby bociany nie przypiekły się w swoim gnieździe. Co prawda z racji bytowania na czynnym kominie, trochę się okopciły, ale i tak znacznie mniej niż w ubiegłym roku. Jestem przeszczęśliwy, ponieważ te szlachetne ptaki mają to do siebie, że przywiązują się do miejsca zamieszkania. MNIE JUŻ NIE BĘDZIE NA TYM ŚWIECIE, A ONE BĘDĄ TU PRZYLATYWAĆ - DODAJE STANISŁAW BIGAJ. Materiał pochodzi ze strony https://www.jaw.pl #jaworzno #jawpl #bociany