У нас вы можете посмотреть бесплатно Kraina Słów - List do A. O. или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
„List do A. O.” to nocny, intymny utwór napisany jak prawdziwy list — pełen czułości, tęsknoty i rozmowy z kimś, kto odszedł, ale wciąż jest obecny w słowach i muzyce. Delikatny wokal i subtelnie jazzujący klimat tworzą atmosferę późnej jesiennej nocy, podczas której radio gra utwór „Wariatka tańczy”, kawa stygnie na stole, a Warszawa pamięta więcej, niż potrafimy powiedzieć. To muzyka o braku, o pamięci i o słowach, które zostają, gdy człowiek odchodzi. Cichy ukłon w stronę Agnieszki Osieckiej — i bardzo osobista rozmowa z Nią. ------------------------------------------------------ Niniejszy utwór powstał przy wsparciu sztucznej inteligencji, która opracowała muzykę i wykonała wokal do słów mojego autorstwa. © 2026 Kraina Słów. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, ponowne przesyłanie, publikowanie lub wykorzystywanie fragmentów materiału jest zabronione. Udostępnianie utworu za pomocą oficjalnej funkcji platformy YouTube jest jednak bardzo mile widziane. 👍 ------------------------------------------------------ Tekst: Paweł Rymuza Muzyka: Sztuczna inteligencja Wykonanie: Sztuczna inteligencja ------------------------------------------------------ List do A. O. Na stole śpi tomik wierszy - Twoich wierszy, droga Pani. Za oknem dryfuje księżyc, półmrok spowił cztery ściany. Pani wie? U nas dopala się jesień, wczoraj nawet padał śnieg... Pani wie? Ja też komponuję wiersze - zwłaszcza wtedy, gdy mi źle. Ktoś mówił, że Pani wyszła, dokądś poszła i nie wraca... Czy tam jest mazurska przystań, Saska Kępa cała w kwiatach? Zresztą... to nieważne, proszę Pani - Pani tu na zawsze będzie z nami. I tylko kiedy włączę radio, coś nagle chwyta mnie za krtań. Wariatka tańczy, walca grają... A jednak jakoś jest nie tak. Za nami zbyt mokre lato - smutne lato, droga Pani, lecz chociaż zgryzoty trapią, ludzie nadal tacy sami. Pani śpi? No, tak – dochodzi już trzecia, kawa zimna niczym lód... Pani śpi? A ja – otworzyłem plecak młodych żalów i złych trwóg. Bo czasem, kiedy włączę radio, coś nagle chwyta mnie za krtań. Wariatka tańczy, walca grają... A jednak jakoś jest nie tak. Dzisiaj piszę do Pani nocą list opóźniony prawie rok... Pani wsiadła w ostatni pociąg, a mój jest jeszcze x lat stąd. * * Pora kończyć – już prawie rano, znów robotnicy muszą wstać. Z głębi serca pozdrawiam Panią... Ten bal trwa dalej – tak jak ja. (23.-24.11.1997 r.)