У нас вы можете посмотреть бесплатно Bartek Kalinowski - Milicyjny protokół (Wołodia Wysocki) или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Możesz mnie wesprzeć wpłacając dobrowolną kwotę na moje konto bankowe Bank Millenium 63 1160 2202 0000 0003 6043 2852 tytułem: "darowizna" lub subskrybując mój kanał. Dziękuję. Bartosz Kalinowski bartkali7@wp.pl wersja 2 poprawiona • Bartosz Kalinowski - Milicyjny protokół (W... Pierwsze tłumaczenie Wysockiego które mnie naprawdę rozbawiło, tę piosenkę włączę do repertuaru występowego. Tłumaczenie Waldemar Bajak - młody chłopak, ale zdolny jak diabli i te nasze medialne mendy go nie wypromują, bo jest za dobry. Gdy Wysocki śpiewał tę piosenkę ludzie tarzali się ze śmiechu, to jest humor a nie te nasze nakręcane telewizyjne lale, które na wyścigi robią skecze. To w prezencie pod choinkę, akurat pasuje, jest i Bóg i milicjant. Milicyjny protokół tak po naszemu to wypiliśmy niemnogo a E a Nie łżę na boga - powiedz Sieriogo A 7 d I jeśli wódka by nie była z tych opiłków d a Cóż pięć butelek - dla nas osiłków E a Drugą piliśmy gdzieś przy ladzie i dwie puszki No i tam były jakieś kwiatuszki Potem na skwerze gdzie są grzybki rzekłem: nalej I film się urwał - nie pomnę dalej Ja piłem z szyjki a się nie upiłem wcale I całkiem jasno ja miałem w pale A kiedy wózek się podtoczył bardzo miło Siedemset było na jedno ryło My prawda trzeciego kolegę gdzieś spotkali No racja żeśmy przeholowali A że się bryle towarzyszowi rozbiły To się portweinem oczy wzmocniły Rzekł nam milicjant byśmy się pohamowali Porozchodzili nie rozbijali Z tym rozchodzeniem to się zgadzam doskonale Się rozeszliśmy i odszedł dalej No jeślim ja na kogoś klął - ukarzcie srogo Ale nie kląłem - powiedz Sieriogo A padłem tak no przecież ze zmęczenia A i krzyczałem od otępienia Teraz pozwólcie nie notujcie w protokole Czego nas uczą w domu czy w szkole? Że życie samo takich karze srogo Tu się zgadzamy - prawda Sieriogo? On się obudzi rano to wam prawdę powie: Nas życie zgani zostawi w rowie Więc nam odpuśćcie - i nam dajcie jakieś picie Po co nas męczyć - osądzi życie Wy tam nie patrzcie że Sierioga się wywraca On kontempluje i się nawraca A że on milczy to się jemu trema kłania Od uświadomień od rozmyślania Nie zamykajcie ludzi - w domu dzieci płaczą! One tak wiele dla nas dziś znaczą A wszystko jedno: autobus nie kursuje Metro zakryte taxi kosztuje Lecz to przyjemne wielce że nas poważają Patrz i podwożą i patrz sadzają I żaden kogut swym pianiem nas nie zbudzi Lecz sierżant zbudzi jak ważnych ludzi Nas kulturalnie tu obudzą gdy zaśpimy Na rogu w sklepie flaszkę kupimy I cóż mój bracie tak trudna nasza droga Ech no na boga już śpij Sierioga