У нас вы можете посмотреть бесплатно 05. Fasada - Jekyll & Hyde - Teatr Rozrywki (PL) или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
AKT I, SCENA 2 Londyńska ulica. 5. „FASADA" ZESPÓŁ: W świetle dnia każdy z nas robi minę dla mas, wkłada maskę na twarz, wkłada maskę dla mas. Pamiętajmy, (ha!) że fasada to wszak. Gdy zapada w krąg noc inna jawi się twarz. Za lękami dnia tkwi nasze prawdziwe "ja", zatrzaśnięte za fasadą tą wszak. Co dzień aż, ludzie lubią kłaść na twarz nowe warstwy pudru, by móc innym kimś być. (oto jak tu w tę) grę się gra: maskarada trwa co dnia, udajemy świętych, choć (nas żądz dręczy moc.) Jedno tylko to wiem i na pewno wiem, że na chorobę tę nie ma lekarstwa, o nie. Jakże trudne życie musi być, jak, (co fasadą jest wszak. ) Spójrz wokoło, chociaż patrząc na powierzchnię nie dostrzeżesz nigdy tego, co tam czyha w głębi. Spójrz w tę twarz a mogę się założyć, że zobaczysz tylko fałsz, bo człowiek mistrzem oszustw jest. I gdzie w końcu tkwi tajemnica? Czy kłamstwo już prawdą być ma? W każdym, kogo za dnia widzisz, ludzie zarazem są dwaj. Prawie każdy kogo spotkasz, on czy ona, ja czy ty, filary udajemy społeczeństwa, cnót. Ten wzór przyzwoitości, pobożności i trzeźwości, czci, co drży na myśl że sławą się okryje złą. Te panie i tamci panowie z wyglądu świętoszki i nikt nie przyzna się, że jest grzesznikiem, o nie! Obłudni! Obłudni! Jest i kapłan, co łże łgarz, co odprawia msze. Bywa mazgaj, co kpi kpiarz, co roni w krąg łzy. Wszystko jedno, bo fasada to wszak! Trzeba nosić się tak, jak bogacze, choć wszak nie jest łatwe to, gdy nie masz forsy na czynsz Nasza gra to, co fasadą się zwie. Ten czy ta może zdać się lepsza wam, lecz jest w głębi duszy zła jak ty i jak ja. (Sądzę, że wręcz ludz-) kości pół sądzi, że to drugie pół nic nie widzi. Jakby tam (była zmowa i pakt!) Nikt nie mówi za dnia, co na myśli kto ma; co kto mówi, kto wie? Nigdy szczerze, o nie. Spytasz czemu? Bo fasada to wszak. Człowiek składa się z dwóch: dobro w nim jest i zło. Na granicy tych sfer balansuje co dzień I nie kończy wciąż się koszmar ten nasz, więc trzymamy w noc straż, choć lubimy fasadę. Co jest za nią? Dasz radę, spójrz choć raz za fasadę! Koniec SCENY 2.