У нас вы можете посмотреть бесплатно Misyjna Hagada - tryptyk kreatywny. Wybrzeże Kości Słoniowej. или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
"Tęsknota ma smak czekolady" - projekt dofinansowany w ramach programu "Kultura w sieci". Powietrze pachnie czekoladą. Jej zapach wiedzie przez plantacje kakao do Ahouakro. To mała wioska, niedaleko Yamousoukro, miasta, nad którym wznosi się monumentalna kopuła Bazyliki Matki Bożej Pokoju. Zbudował ją prezydent Félix Houphouët-Boigny. Po odzyskaniu przez kraj niepodległości w 1960 r., był pierwszym prezydentem i premierem kraju. W 1990 roku, kościół został konsekrowany przez papieża Jana Pawła II. Ta najbardziej okazała świątynia świata, stworzona na wzór bazyliki św. Piotra w Watykanie, ale od niej większa, ma być symbolem pokoju. Siedmioletni Antoine z Ahouakro nigdy jej nie widział. Całe dnie spędza w wiosce. O świecie dowiaduje się z książek. Po lekcjach siada pod odrapaną betonową ścianą i rozwiązuje zadania. Tam jest widniej niż w szkole, otoczonej zardzewiałą blachą, bez okien i podłogi. Potem wraca do domu. Bierze na plecy pięciolitrowy żółty kanister i wędruje prawie dwa kilometry do studni po wodę, by mama mogła ugotować dla rodziny obiad. Czekoladę, wyprodukowaną na pobliskiej plantacji kakao próbował tylko raz. Kupiła ją pewna turystka i podzieliła między tłoczące się dookoła dzieci. Doskonale pamięta jej słodycz. Taki smak ma iworyjskie kakao. Mieszkańców wiosek na nie nie stać. To czekoladowe „złoto” niemal w całości jest eksportowane do Europy i Stanów Zjednoczonych. Potem wraca w postaci słodyczy, które są luksusem dostępnym dla nielicznych krezusów. Prof. Vincent Asse, szef kliniki pediatrii w Buake, innym dużym mieście na Wybrzeżu Kości Słoniowej może kupić dużo kakao i słodyczy z importu. Ale zamiast tego inwestuje w szkołę. Jego rodzinna wioska, Brobo jest pełna dzieci. Wśród nich Boris. Niedawno, dzięki pomocy Profesora przeszedł operację. Trzeba było za nią zapłacić, bo rodzice Borisa nie mają ubezpieczenia zdrowotnego. To – zarezerwowane jest tylko dla najbogatszych. Teraz Boris już doszedł do siebie. Chce chodzić do szkoły. I ma na to szansę. Prof. Asse szukał funduszy w różnych instytucjach pomocowych na świecie, by w swojej rodzinne wiosce stworzyć dzieciom godne warunki do nauki. Wie, że edukacja to bogactwo, którego nikt nie odbierze. Sam przeszedł tę drogę. Lud Baule, żyjący w tym regionie jest dumny. Nie chce, by bieda była stylem życia w ich wioskach. Choć żyje w ubóstwie, patrzy daleko. Może ułatwia to bezkres oceanu? Od brzegu odbijają się silne fale, a wraz z nimi przypływają i odpływają marzenia. W ubóstwie trudno je dogonić. Ubóstwo pęta stopy. Nie pozwala iść dalej. Zdobywana wiedza powoli je rozluźnia. Krok po kroku. Pomaga biec w stronę pragnień. Tak podąża mała Adele. Ze szkoły wraca brzegiem oceanu. Wraz ze starszym bratem taszczy kilka kokosów, które dała im mama. Wierzą, że spotkają turystów, którym sprzedadzą owoce. Chłopiec dzierży w ręku ostry nóż, którym zręcznie potrafi wycinać w górnej części kokosa niewielki otwór. Wnętrze młodych orzechów kokosowych wypełnia „cudowny napój” - przezroczysty płyn, zwany „wodą kokosową”. W tropikach jest znakomitym napojem chłodzącym i izotonicznym ze względu na dużą zawartość elektrolitów. Plażowicze chętnie gaszą nim pragnienie. W nadbrzeżnych małych restauracjach rozkoszują się smakiem świeżych ryb. Przysiada się do nich Brahima. Z głowy zdejmuje okazały kosz, a w nim, misternie wykonane z drewna Amazaque afrykańskie rzeźby zwierząt. Prosi, by kupili. Opowiada o chorej matce i dzieciach, którym musi zapewnić byt. Jej mąż zginął w czasie zamieszek w Abidżanie, w 2011 roku, podczas tak zwanej II wojny domowej. Walki rozgorzały między zwolennikami dwóch prezydentów, którzy jednocześnie zostali zaprzysiężeni i stworzyli dwa ośrodki władzy państwowej. Od tamtego czasu Brahima musi sobie radzić sama. Z kieszeni luźnej sukienki wyciąga kilka małych szmacianych lalek. Też na sprzedaż. Nagle sięga po odstawiony na bok talerz z niedojedzoną rybą i frytkami. Łapczywie zjada. Turyści kupują „rodzinkę” drewnianych słoni. Będą im przypominały to przejmujące spotkanie – zderzenie światów. Północy i Południa. Południa zachwycającego zielenią i błękitem oceanu, o zapachu kakao, które odpływa w kontenerach do Europy, zabierając ze sobą iworyjskie tęsknoty. Wkrótce wróci tu, wraz z czekoladą ze Starego Kontynentu. I może z nadzieją… Dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach Programu Kultura w sieci.