У нас вы можете посмотреть бесплатно Socha - Plankton (prod. Ozo Beats) или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Przed Wami ostatni klip z płyty "Ambiwalencja" i tym samym dowozimy cały projekt do samego końca. Marzenie o własnym fizyku spełnione, kolejny kamień milowy został osiągnięty. Dziękuję wszystkim którzy przyczynili się do powstania tej płyty, za wszystkie spostrzeżenia i sugestie. Przede wszystkim za ogromne wsparcie i miłe słowo. Dla wszystkich słuchaczy oraz tych którzy kupili płytę kłaniam się w pas. Jestem mega dumny i wdzięczny za to co zrobiliśmy. Pozdro! Zamów płytę "AMBIWALENCJA" ➡ ig: sochv_ / socha.poczta@gmail.com Instagram: / sochv_ Facebook: / socha26 Spotify: https://open.spotify.com/album/6BdYEl... Tytuł: Plankton Rap/Tekst: Socha Produkcja: Ozo Beats Mix/master: Wróbel dla Nobocoto Studio Producent wykonawczy: Wróbel dla Nobocoto Studio Video: Przemysław Syga Grafika: Tomasz Minajew TEKST Wchodzę tu na bit i zjadam was jak plankton Nietuzinkowy styl jestem swoją inspiracja W powietrzu czujesz dym kiedy światła miast gasną Ta pani gubi rytm chyba wystarczy jej alko Ktoś dostał w pysk na pewno nie za darmo Tu wszędzie wokół syf sami nawzajem sobą gardzą Mam w swoim oku błysk jebie mnie opinia w Garwo Nie ważne jest co robisz i tak powiedzą nie warto Wchodzę z epką Ty się częstuj Moje getto bez cukierków Płacze niebo przeszedłem każdą z przeszkód Możesz pucować berło gdy zabraknie Ci już wersów Znów pędzę lecę wydać cały szmal Percepcja zmienia się tu cały czas Na serio czasem mam dość wszystkich Was Nie wiem co by było jak Nie wiem bo nie myślę tak Zapałka płonie cały bankroll Masakra ile lat minęło Nostalgia ostatnio za często Za często daj oddech bym odetchnął Siada mi psycha czasem tak jak Tobie lećmy dalej Swoją dziecinność pożegnałem razem z drugim składem Ciężko mi znaleźć swoje miejsce patrzę na detale Nigdy nie byłem grzecznym chłopcem dobrze udawałem Serio łatwo mnie można wkurwić więc nie próbuj wcale Są pomyłki które ciężko jest zmyć jak atrament Zawsze w gorszych chwilach staram się umocnić wiarę Mówią jak trwoga to do Boga sorry nie tym razem Jebać dekret tak jak wszystkie puste panny Wszędzie przekręt pytanie który niewarty Chcesz mnie więcej poznać pin do mojej karty Wybacz nie tym razem dziś zostaje sam z tym Wchodzę z epką Ty się częstuj Moje getto bez cukierków Płacze niebo przeszedłem każdą z przeszkód Możesz pucować berło gdy zabraknie Ci już wersów Znów pędzę lecę wydać cały szmal Percepcja zmienia się tu cały czas Na serio czasem mam dość wszystkich was Nie wiem co by było jak Nie wiem bo nie myślę tak Zapałka, płonie cały bankroll Masakra ile lat minęło Nostalgia ostatnio za często Za często daj oddech bym odetchnął Nowy pick to styl dziś na wejście Bodykit oni mi dać chcą tu lekcje Tani weed ogień dym ja umywam ręce Mam większe priorytety niż stać wciąż na mieście To moje życie je wplatam między wiersze I nic Ci do tego bo jak zechcę to tak będzie To moje życie nikt go za mnie nie przejdzie Szeroki kąt widzenia horyzont na wyciągnięcie peace