У нас вы можете посмотреть бесплатно Razored - Urlop ft. Mateusz M (Official Music Video) или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
▶️ Subskrybuj: / @razoredai 👥 Facebook: https://www.facebook.com/profile.php?... 📸 Instagram: / razoredai 🎵 Spotify: https://open.spotify.com/artist/0hmfH... Tekst: Mam dwa tygodnie wolne, właśnie wpadł mi urlop, Nie chcę siedzieć tu pod chmurą, znów na siłę szukam słońca. Otwieram mapę Polski, patrzę na nią całą, Tyle pięknych miejsc, a ja wciąż wybieram mało. Może pojadę nad morze, zawsze lubiłem fale, Ale co, gdy znów przez tydzień deszcz nie minie wcale? Będę siedział w oknie, znów zgubiony w smutku, Może lepiej góry, tam nie będzie nudno. Mam trochę czasu, trochę pieniędzy, Lecz wciąż siedzę w domu, pytam gdzie będzie prędzej Chwila spokoju, mijają dni powoli, Boję się wybrać, bo każdy wybór boli. Planuję idealny wyjazd, najlepszy na świecie, A znów skończę ten urlop na kanapie w swetrze. Dobra, decyzja, jadę w góry, przecież lubię chodzić, Ale nagle nowe wątpliwości zaczynają szkodzić. Pociąg jedzie długo, stracę cały dzień w podróży, Będę tylko zmęczony, urlop nie może służyć. Może samochodem, da mi wolność przecież, Lecz korków nienawidzę, stanę w nich na pewno w lecie. A gdzie będę spał? Hotel czy pensjonat tani? W hotelu portfel płacze, w pensjonacie kurz na ścianie. Mam trochę czasu, trochę pieniędzy, Lecz wciąż siedzę w domu, pytam gdzie będzie prędzej Chwila spokoju, mijają dni powoli, Boję się wybrać, bo każdy wybór boli. Planuję idealny wyjazd, najlepszy na świecie, A znów skończę ten urlop na kanapie w swetrze. Miał być odpoczynek, miał być nagrodą, A stał się trudnym testem, myśli mi szkodzą. Chciałem tylko książkę, spacer, trochę słońca, A głowa ciągle kipi, serce tu się błąka. Im dłużej planuję, tym mniej mam ochoty, Każdy hotel, droga, miejsce, w głowie same kłopoty. Minął już pierwszy tydzień, siedzę wciąż w fotelu, Mapa wciąż otwarta, nie ruszyłem się, przyjacielu. Patrzę na walizkę, stoi pusta gdzieś w kącie, Schowam ją chyba do szafy, może ruszę za miesiące… Lub za rok. Gdy już będę gotowy na więcej. Na więcej...