У нас вы можете посмотреть бесплатно Artur Oppman (Or-Ot). Koncert Chopina или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Witajcie, kochani! Dziś serwuję wam pewien majstersztyk: wiersz Artura Oppmana „Koncert Chopina”. Pytacie, co mnie podkusiło, żeby męczyć Fryderyka o północy? Ano, zdarzyło się coś niebywałego – w naszej krucjacie o polskość Chopina zjawił się sojusznik z zaskoczenia. Tomasz Raczek. Przyznaję bez bicia: nie jestem jego wielkim fanem. Nie o jakieś tam prywatne zboczenia tego faceta tu chodzi, tylko o to, że czasem widzę w nim twarz tych „opiniotwórczych elit”, co to siedzą w bańce i pouczają lud, co ma myśleć. A ja za takimi nie przepadam – im się wiele rzeczy wydaje, a tak naprawdę to w d. byli i g. widzieli. Tym większy był mój szok, gdy Raczek w swojej recenzji "Chopina, Chopina" nagle wyciągnął asa z rękawa: upomniał się o polskość Chopina. I to nie byle jak – wierszem Oppmana, tego od ksywki „Or-Ot”. Zaczął recytować z pamięci, jakby ktoś włączył mu hipnozę i cofnął do podstawówki. A potem, z uroczym rozbrajaniem: „Przepraszam, nie jestem aktorem, nie umiem”. Spoko, Tomaszu – dźwigniemy to razem. Moja wersja pewnie nie będzie 10/10 (bo oczy mi się kleją), ale na (tu dźwięk tybetańskiej misy) solidne 8/10 postaram się ogarnąć. Ten wiersz to w ogóle seans spirytystyczny: Oppman przywołuje duchy, Chopin gra, a my – choć dwa wieki później – czujemy dreszcz. Rano u was wleci, a jeśli u kogoś wieczorem – błogosławiony on. Parzcie herbatę (najlepiej z lipy, jak u babci), odpalcie Poloneza As-dur op. 53 – tego wojskowego, co brzmi jak husaria w galopie, a potem jeszcze może Marsz Żałobny – i wczujcie się. Paryż, XIX wiek. Emigranci w smokingach, łzy w oczach, Mistrz przy fortepianie. A reszta… no, reszta płynie z wiersza. Słuchajcie, czujcie, bądźcie dumni. Polska gra w nas dalej. I o kawę proszę. Dobranoc. Albo dzień dobry. https://buycoffee.to/hoboblues