У нас вы можете посмотреть бесплатно Portugalia - Madera - Pico Ruivo или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Zapraszam do obejrzenia materiału z trzeciego dnia naszego pobytu na Maderze. W poniedziałek 10.02.2025 wczesnym rankiem (po zjedzeniu śniadania) wybraliśmy się na trekking na Pico Ruivo (1862 m n.m.p). Wcześniej zasięgnęliśmy informacji w recepcji naszego hotelu odnośnie szlaków, ponieważ w internetach znalazłem informację, że szlaki na Pico Ruivo są zamknięte. Sympatyczny recepcjonista sprawdził na lokalnym portalu informację o szlakach - faktycznie większość zamknięta do końca czerwca 2025. Powiedział nam jaki szlak jest otwarty oraz gdzie mamy pojechać, aby na szlak wejść. Pojechaliśmy więc samochodem z Funchal na parking Achada do Teixeira - około 50km, godzinka jazdy. Końcowe kilka kilometrów podjazdu na parking to nie lada wyczyn zarówno dla kierowców jak i samochodów. Mniej wprawni kierowcy mogą się trochę spocić na serpentynach i stromym podjeździe. Większość samochodów z wypożyczalni (podobnie jak nasz WV UP!) musi się wznieść na wyżyny swoich możliwości... Dwójka, a nawet jedynka to często używany bieg - w obie strony :) Acha... nie bądźcie zaskoczeni specyficznym smrodem na drodze... to palone hamulce aut, które zjeżdżają spowrotem... Po dotarciu na parking ubraliśmy się w nasze wyjściowe przeciwdeszczowe ciuszki (bo siąpiło i miało padać cały dzień) i ruszyliśmy w drogę. Nie zdążyliśmy się rozpędzić, a już trzeba było się zatrzymać i zapłacić za wstęp - 3 euro od głowy. Sam szlak jest prosty, w zasadzie dostępny dla każdego... Bez żadnych utrudnień. Oczywiście po deszczu kamienie są śliskie... Poza tym nic tam nikomu nie grozi - no może w słoneczne dni temperatura i słońce, oraz tłumy... Wejście na szczyt wolnym tempem, z wieloma przystankami na zdjęcia zajęło nam 55 minut... Warunki były jakie były, więc widoki były adekwatne... Zresztą widać na filmie i zdjęciach :) W drodze powrotnej krótki pit stop w 'schronisku' pod szczytem. Ponadto udało mi się trochę polatać, choć tutaj również warunki dyktowały reguły gry... Niski pułap chmur i mżawka zmuszała do krótkich i niskich lotów :( Z drugiej strony zawsze to jakiś lot i film z innej perspektywy :)