У нас вы можете посмотреть бесплатно Jacek Kaczmarski - "Lirnik i tłum" или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Idzie ślepy lirnik z pochyloną głową Krajem spustoszonym nawałami chwały. Nasłuchuje głosów, które brzmią grobowo. Śpiewa o przeszłości za kusztyk gorzały. Jest w gorzale prawda, ból jest i zabawa, Zamęt w pustych głowach, interes w zamęcie. Nic nie wiedzą ludzie, więc pytają Dziada: – Mów, co mamy robić? Mów, co z tego będzie? – Z pismem błyskawic obyte źrenice Tak się rozwarły, że wzrok z nich wyplusnął, Gdy grom się w pomruk obrócił i w ciszę, W której świt chmurny przykucnął. Nie wiem, co będzie, bom ślepy wędrowiec, Lira ma – za mnie przebiera w tematach; Stara nadzieja czy cierpienia nowe? Kabza czy nowa krucjata? Pioruny prądem nabiły tę ziemię; Znów zawiązują się konfederacje, Rozprasza się pospolite ruszenie, Posągi – stoją na warcie. Kruszy się jedne, a kuje kolejne (Kując i zbroje przy tym, i kosy), Stare sztandary nieznana dłoń przejmie, Ze sztandarami i – losy. Skończył ślepy lirnik, co zostało – wypił, Poszedł w swoją drogę przez popiół i śnieg I pytają ludzie: – Wróż to czy polityk? Wariat czy poeta? Czy to wieszcz, czy szpieg? Wywracają każde proroctwo na nice, Kłócą się o znaki magiczne wśród pomstw. A on pod powieką widzi błyskawice, Słyszy ciszę, co w pomruk się zmienia – i w grom. Jacek Kaczmarski 22.2.1989