У нас вы можете посмотреть бесплатно Patologia - TheDevilVisionHUB - Brutalna Prawda o Społeczeństwie | Mroczny Rap | Prawda o Ludziach или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Mocny i bezkompromisowy obraz współczesnej patologii społecznej, wychodzącej daleko poza ramy blokowisk. Opowieść o świecie, gdzie wartości zastąpiły lajki, a przemoc domową zagłusza się kolejnym kredytem i ucieczką w wirtualną rzeczywistość. -------------------------------------------------------------------------------------------- 💬 Daj znak po sobie w komentarzu! 🔗 ZNAJDŹ WIĘCEJ MUZYKI NA KANALE POPRZEZ PLAYLISTY: 🔴 Wszystkie nutki kanału: • Cała muzyka TheDevilVisionHUB 🔴 Mroczny RAP: • Mroczny RAP 🔴 Mroczny TRAP: • Mroczny TRAP 🔴 Jeśli słuchasz na telefonie - lista shorts: • Shorts 🔴 Wspieraj kanał - subskrybuj: / @thedevilvisionhub Słuchaj swoich ulubionych nutek także na wybranej platformie (Spotify, Tidal, Apple music i inne): https://linktr.ee/thedevilvisionhub --------------------------------------------------------------------------------------------- ✒️ Tekst utworu: Wychowany między klatką a klatką piersiową gdzie sąsiad zna twoje długi lepiej niż twoją osobowość dzieci uczą się przeklinać szybciej niż czytać bo tu każde słowo "kurwa" to jak kask na obliczu wstydu miasto wciska się w płuco, pluje pyłem w drogi oddechowe windy cuchną snem, w którym nikt nie wychodzi zdrowy blok ma więcej kamer niż empatii na kilometr patrzą jak biją nastolatka, nikt nie drgnie nawet o milimetr tłum modli się do promocji, nie do wartości w kościołach liczą tacę, nie człowieczość, tylko ilość gości na wyborach selfie, na protestach stories wszyscy twardzi w komentarzach, w realu wtapiają się w tło jak foli tu autorytetem jest ten, co ma leasing na furę nie ten, co ogarnia psychę, kredyt i własną kulturę każdy łapie lajki, nie łapie oddechu lecą w dół jak pety po balkonie, prosto w kolejną ucieczkę z lęku dziecko z ADHD diagnozowane przez ciotki z fejsa "wyłącz telefon" – mówi matka, scrolując nienawiść z miasta ojciec przesiąknięty zmęczeniem jak kanapa w browar wraca z pracy tak pusty, że nawet krzyk w domu nie ma odbiorcy Tu marketing sprzedaje ci kompleksy na raty "kup sobie pewność siebie", w gratisie strach przed porażką jak taty seriale uczą jak kochać toksycznie i gładko w realu kłótnie brzmią jak dźwięk talerzy spadających na podłogę z nadzieją psy szczekają na sireny, sireny wyją co noc statystyka gwałci empatię, bo liczby łatwiej przetrawić niż czyjąś rozpacz na terapię wstyd się przyznać, na wódkę – jest powód zawsze "facet ma być twardy" – powtarza gość, co za chwilę znów bije własne dziecko w łazience polityk w telewizji zmienia twarz jak filtr na zdjęciu obiecując raj, w którym pacjent z zawałem czeka na korytarzu z lękiem "rodzina jest święta" – krzyczą, gdy liczą głosy a samotna matka na kasie składa siebie z kawałków co noc, bez oklasków, bez postów szkoła wciska daty, nie uczy jak nie zwariować dzieci liczą kalorie, nie liczą na dorosłych, bo ci toną w korpo-słowach na przerwach bullying jak cichy sporty walki psycholog ma grafik pęknięty jak kręgosłup tej całej bajki tu każdy ma opinię, nikt nie ma czasu na myślenie masz być szybki jak światłowód, choć duszę masz w trybie EDGE i przeciążenie miłość to produkt, przyjaźń to kontakt wymienny jak karta w telefonie, wycieralny jak ślad po łzach na podkład Na ulicy mural krzyczy o wolności, obok billboard o kredycie oba kłamią po swojemu, jeden farbą, drugi drobnym druczkiem w życiorysie starsi plują na młodych, że leniwi, że szkło w oczach od ekranów zapominając, że sami kiedyś wierzyli w cudze slogany, w inne kanały dziś hejt to waluta, którą opłacasz wstęp do strefy VIP gdzie szacunek jest towarem deficytowym, jak czysta woda w studni bez klip znieczulica to nie choroba, to ewolucyjny pancerz na te czasy przechodzisz obok tragedii, klikając "pomiń", by nie wypaść z trasy szukamy Boga w zasięgach, a diabła w cudzych błędach choć sami mamy ręce brudne od trzymania się kurczowo krawędzi w pędach algorytm mieli sumienia, wypluwa zysk bez żadnej iluzji człowiek człowiekowi wilkiem, ale tylko w bezpiecznej, cyfrowej fuzji beton nas urodził, beton nas wchłonie, cykl bez litości i braw zostanie po nas tylko login i hasło, zero kości, zero spraw #patologia #thedevilvisionhub #rapzprzekazem #krytykaspołeczna #blokowisko #polskirap #patusy